Kolej na kolej

Dział "Archiwalne dokumenty"

Jest sporo starych dokumentów kolejowych (instrukcje, plany, podręczniki, rozkłady jazdy itp), które trudno znaleźc w bibliotekach. Dlatego też założyłem dział „Archiwalne dokumenty” ze skanami tego typu materiałów, z mojej kolekcji i (za zgodą właścicieli) z innych źródeł.
Stan na chwilę obecną:

  • służbowy rozkład jazdy z DOKP Katowice, rok 1987.
  • służbowy rozkład jazdy Kraków Gł. Tow. – Kraków Czyżyny (1968)
  • Przepisy o odzieży służbowej pracowników PKP (1931)
  • Przepisy Eksploatacji Technicznej Kolei (1956)
  • Instrukcja M2 dla pomocnika maszynisty parowozowego (1945)
  • Przepisy H4 o przewozie przesyłek służbowych i gospodarczych (1947)
  • Instrukcja D17 o zapewnieniu sprawności kolei w zimie  (1960)
  • Instrukcja R5 o zestawianiu i kursowaniu pociągów towarowych (1958)
  • „Parowóz” podręcznik dla maszynistów, Aureli Rybicki (1921)

40. rocznica największego australijskiego wypadku kolejowego

W styczniu 2017 mija 40 lat od największego australijskiego wypadku kolejowego, który wydarzył się w Granville, przedmieściu Sydney, położonym około 20 km na zachód od centrum.

We wtorek 18 stycznia 1977 około godziny 8:10 zatłoczony pociąg podmiejski wykoleił się na zakręcie tuż przed stacją Granville, a następnie uderzył w podpory wiaduktu na ulicy Bold Street. Wiadukt runął na dwa z wykolejonych wagonów, zwiększając liczbę ofiar. Zginęły 83 osoby, a 213 zostało rannych.katastrofa w Granville

 

Elektryczna lokomotywa i dwa pierwsze wagony zatrzymały się za mostem, ale pierwszy wagon wpadł na przewrócony słup trakcyjny, zabijając 8 pasażerów. Trzeci i czwarty wagon zatrzymały się pod wiaduktem, ważącym około 570 ton, który – pozbawiony filarów na skutek uderzenia – po kilku sekundach spadł na te wagony. Mniej więcej połowa pasażerów w tych wagonach zginęła na miejscu, reszta została uwięziona pogiętymi szkieletami wagonów i betonową konstrukcją wiaduktu, która miażdżyła kończyny i tułowia.katastrofa w Granville

 

Maszynista pociągu i jego pomocnik, oraz kierowcy pojazdów które były na wiadukcie w chwili jego upadku, nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Akcja ratunkowa, która trwała 22 godziny, była utrudniona z kilku powodów. Po pierwsze miejsce katastrofy było w wykopie, co ograniczało dostęp. Po drugie, wagony były wyposażone w cylindry z gazem używanym w zimie do ogrzewania wagonów. Gaz wyciekał z uszkodzonych cylindrów, uniemożliwiając użycie palników acetylenowych do cięcia wagonów. Po trzecie, betonowe kawałki wiaduktu ciągle spadały na wagony, więc trzeba było usunąć resztki konstrukcji drogowej, by zapewnić bezpieczeństwo ratownikom. Po czwarte, wysoka temperatura (styczeń to środek australijskiego lata) powodowała szybkie odwodnienie zarówno ofiar czekających na uwolnienie, jak i ratowników.

Dodatkowo, ratownicy nie znali prawidłowego sposobu pomocy osobom z tzw. zespołem zmiażdżenia (nagłej niewydolności nerek, które przestają sobie radzić z nadmiarem produktów rozpadu tkanek powstałych na skutek silnego urazu). Ofiary które były przytomne pomimo zgniecenia kończyn i unieruchomienia pod gruzami, umierały w krótkim czasie po uwolnieniu z pułapki.

Katastrofa była spowodowania złym stanem torów: były źle przymocowane do podkładów, co spowodowało rozsunięcie się szyn, co było bezpośrednią przyczyną wykolejenia. Śledztwo nie stwierdziło winy maszynisty.

Co roku w dzień katastrofy rodziny i znajomi ofiar oraz ratownicy zrzucają z odbudowanego wiaduktu na tory 83 kwiaty, po jednym za każdą osobę która zginęła w katastrofie.

zdjęcia: Blue Mountains City Library

Serbia i Kosowo: pociąg a polityka

Próba wznowienia bezpośredniego połączenia między Belgradem a Mitrowicą w północnym Kosowie zakończyła się fiaskiem. mapa Serbii i KosowaOstatni pociąg na tej trasie przejechał w 1999 roku. Warto dodać, że koleje serbskie zastosowały raczej prowokacyjną metodę wznowienia ruchu.

W sobotę 14 stycznia 2017 pociąg ozdobiony napisami „Kosowo jest serbskie” w 20 językach, z wnętrzem udekorowanym flagami serbskimi i obrazami prawosławnych scen religijnych, serbskich klasztorów i miast, wyjechał z Belgradu. Został jednak zatrzymany na granicy z polecenia serbskiego premiera Aleksandara Vučicia, gdyż – podobno – były plany wysadzenia torów po stronie kosowskiej i aresztowania maszynisty. Władze Kosowa zaprzeczają istnieniu takich planów.

Prezydent Kosowa Hashim Thaci powiedział, że jego kraj popiera swobodę transportu ludzi i towarów, ale pociąg z nacjonalistycznymi hasłami, które są sprzeczne z kosowską konstytucją „jest całkowicie niedopuszczalny” i jest pogwałceniem suwerenności jego kraju.

Serbia nie uznaje niepodległości Republiki Kosowa.

Będzie wspólny bilet w woj. pomorskim?

Na razie jest list intencyjny….

5 stycznia 2017 został podpisany list intencyjny w sprawie wdrożenia na obszarze województwa pomorskiego wspólnego biletu na transport zbiorowy. List podpisali m.in marszałek województwa, przedstawiciele Obszaru Metropolitalnego Gdańsk – Gdynia – Sopot, miast: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Wejherowo, Tczew, Starogard Gdański, Słupsk, Chojnice, Ustka, Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej, PKP SKM w Trójmieście i Przewozów Regionalnych.

Jest to pierwszy tego typu projekt planowany w Polsce na tak dużą skalę. Umożliwi on odbycie podróży na podstawie jednego, biletu elektronicznego, w relacjach i przy wykorzystaniu środków transportu dowolnych przewoźników, którzy przystąpią do systemu.

Według planów system ma pomóc pasażerowi wybrać najtańszą opcję: jeśli np. przejazd ma się odbywać komunikacją miejską w dwóch miastach oraz pociągiem pomiędzy nimi, a w każdej taryfie są różne rodzaje biletów, z których podróżny mógłby skorzystać, to system sam wyliczy, jaka konfiguracja biletów jest najkorzystniejsza. Ale będzie również funkcja, dzięki której pasażer będzie miał sam możliwość podjęcia decyzji, jaki bilet kupić.

Płacenie za bilet będzie mogło się odbywać na różne sposoby. Planowane jest wprowadzenie możliwości zapłaty przelewem internetowym, kartą kredytową, poprzez aplikację w telefonie komórkowym. Będą również specjalne karty funkcjonujące na zasadzie „elektronicznej portmonetki”. Mają też być dostępne bilety papierowe.

Koszt wdrożenia systemu to około 68 milionów zł. Powinien być gotowy w drugiej połowie 2018 roku.

Źródło: Rynek Kolejowy

Niemiecki przewoźnik crowdfundingowy

Nowy niemiecki przewoźnik kolejowy Locomore rozpoczął 14 grudnia 2016 przewozy na trasie między Stuttgartem a Berlinem. Nie byłoby w tym nic godnego specjalnej uwagi, ale źródło finansowania jest nietypowe: Locomore powstał w wyniku crowdfundingu.

Dyrektor zarządzający, założyciel i główny udziałowiec Locomore, Derek Ladewig, powiedział, że około 1300 osób wpłaciło w sumie 460 tysięcy euro. Przez zaciągniecie pożyczki i przedsprzedaż biletów kapitał wzrósł do około €480000, co umożliwiło rozpoczęcie regularnych przewozów.

Na razie Locomore oferuje jedną parę pociągów dziennie: odjazd ze Stuttgartu o 06:21,  przez Heidelberg, Frankfurt, Kassel i Hannover, przyjazd do Berlina Lichtenberg o 13:32 (pociąg zatrzymuje się też w Berlinie Hbf i Ostbanhof). Powrotny kurs odjeżdża z Berlina o 14:28, i przyjeżdża do Stuttgartu o 21:20.

Pociągi osiągają maksymalna szybkość 200 km/h, co powoduje że czas przejazdu jest nieco dłuższy niż w połączeniach ICE Deutsche Bahn, ale znacznie krótszy niż dalekodystansowym autobusem. Ceny biletów na trasie Stuttgart-Berlin wahają się pomiedzy €13 a €65 (€98 w klasie businesowej). Locomore obiecuje, że jego ceny na dowolnej trasie nie będa większe niż połowa regularnej taryfy DB.

Wagon LocomorePociąg składa się z używanych, ale gruntownie odnowionych, wagonów przedziałowych i bezprzedziałowych, z WiFi i gniazdkami elektrycznymi przy siedzeniach. Lokomotywa to  Siemens Eurosprinter Class 182 , zaś załoga pociągu jest zatrudniona przez szwedzką firmę Hector Rail. Prąd do napędu pociągów dostarczany jest z odnawialnych źródeł przez niezależnego producenta Naturstrom AG.

Więcej o Locomore (po niemiecku i  angielsku)

zdjęcie: locomore.com

Aktualizacja 20 stycznia 2017:  co najmniej do 6 kwietnia połączenia oferowane będą tylko cztery razy w tygodniu (czwartek-sobota na trasie Berlin Lichtenberg-Stuttgart, w kierunku przeciwnym od piątku do poniedziałku). Niewykluczone, że później powrócą codzienne przejazdy. Przewoźnik informuje, że pociągi są wypełnione niemal w 100% i w ciągu pierwszych 4 tygodniu przewieziono ponad 25 tys. osób, jednak z przyczyn operacyjnych konieczne jest czasowe zmniejszenie oferty.

Europa: nowości w rozkładzie 2016/17

Jak co roku w drugą niedzielę grudnia w praktycznie całej Europie wchodzą w życie nowe kolejowe rozkłady jazdy. No i co w nich nowego?

Najbardziej spektakularną zmianą w zachodniej Europie to uruchomienie regularnych pociągów pasażerskich trasą przez tunel bazowy św. Gotarda (Gotthard Base Tunnel – GBT) w Szwajcarii. Pierwszy pociąg wyruszył w niedzielę 11 grudnia z Zurychu o godzinie 7:09 i przyjechał do Lugano o 8:17. Tunel skraca podróż z Lugano do Bazylei lub Zurychu o 33 minuty.

GBT umożliwia również szybsze połączenia dla pociągów Eurocity. Trzy dotychczasowe pociągi Bazylea-Mediolan będą jeździły jak do tej pory przez Simplon, ale będzie czwarty pociąg na tej trasie korzystający z nowego tunelu.

Oczywiście podróżni jadący GBT nie będą mogli podziwiać alpejskich widoków. Ale na dawnej trasie przez przełęcz św. Gotarda (Gotthardbahn) pozostaną lokalne pociągi kursujące co godzinę, niektóre z nich jadące aż do Como i Mediolanu.

Ze zmiany niezadowoleni są mieszkańcy Locarno, którzy stracili bezpośrednie połączenia do Zurychu i Bazylei. Teraz będą musieli jechać lokalnym pociągiem do Bellinzony i tam się przesiąść do pociągu jadącego przez albo GBT albo Gotthardbahn.

We Włoszech najważniejszą chyba zmianą jest oddanie do użytkowania nowej szybkiej linii (39 km) między Treviglio a Brescią w Lombardii. Skróci to czasy przejazdów między Mediolanem a Weroną i Wenecją.

W Ligurii po remoncie ponownie otwarto linię kolejową z Genui do San Remo. Umożliwi to przywrócenie bezpośrednich pociągów Eurocity z Mediolanu do Marsylii.

Cały rok będą kursowały pociągi między Rijeką a Budapesztem i Monachium.

W Wielkiej Brytanii zmiany są na skromniejszą skalę. Oddano do użytku około dwukilometrową nową linię kolejową w okolicy Oksfordu, dzięki czemu z głównej stacji w tym mieście można będzie dojechać pociągiem albo do London Paddington (jak dotychczas) albo do London Marylebone (nowe połączenie).

O dawno zapowiadanych zmianach w kursowaniu nocnych pociągów w Niemczech można przeczytać tutaj .

Wraz z likwidacją pociągu Jan Kiepura, polskie wagony nie pojadą na zachód od Berlina po raz pierwszy od 1946 roku.

Wykorzystano materiały z Hidden Europe.

Brytyjskie stacje kolejowe: karzełki i giganty

Stacja Shippea Hill, na linii kolejowej z Cambridge do Norwich, ma tytuł najrzadziej używanej stacji w Wielkiej Brytanii – w ciągu roku od marca 2015 do kwietnia 2016 skorzystało z niej 12 (słownie: dwunastu) pasażerów, czyli średnio 1 (słownie: jeden) miesięcznie. Trudno się dziwić: jest to przystanek na żądanie, na którym zatrzymują się dwa pociągi tylko w soboty.

Następną stacją od końca w tabeli popularności jest Reddish South w Stockport (Greater Manchester), gdzie w tym samych rocznym okresie wsiadło lub wysiadło 38 podróżnych.

W całej Wielkiej Brytanii jest 8 stacji z roczną liczbą pasażerów poniżej 100. Jest wśród nich Teesside Airport, w zamyśle obsługująca Durham Tees Valley Airport. Ale ta stacja jest oddalona od lotniska o około 1.5 kilometra, i tę odległość można pokonać jedynie na piechotę – nie ma na tej trasie żadnego publicznego transportu. Lotniska poleca dojazd autobusem do/z dużej stacji Darlington.

Na drugim biegunie tabeli popularności są londyńskie stacje: Waterloo (99 milionów pasażerów rocznie, czyli około 3 wsiadających/wysiadających w w każdej sekundzie), Victoria (81 mln) i Liverpool Street (67 mln). Najruchliwszą stacją poza Londynem jest Birmingham New Street (39 mln).

Można się zapytać dlaczego Network Rail (brytyjski zarządca ogromnej większości infrastruktury kolejowej) utrzymuje otwarte stacje z których korzysta tylko kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów rocznie. Odpowiedź jest prosta: zamknięcie stacji wymaga skomplikowanej i kosztownej procedury, której obowiązkową częścią są konsultacje publiczne, na ogól ciągnące się miesiącami. Z drugiej strony stacja jest uznana za czynną gdy zatrzymują się na niej minimum dwa pociągi tygodniowo. No i teraz wszystko jest jasne….

Dane liczbowe z materiałów Office of Rail and Road

Bezpłatna komunikacja miejska z biletem kolejowym Zielona Góra – Berlin

27 października 2016 Urząd Miasta Zielona Góra, Przewozy Regionalne i Związek Komunikacyjny Berlin – Brandenburgia ( Verkehrsverbund Berlin – Brandenburg GmbH, VBB) podpisały porozumienie o rozszerzeniu ważności biletów kolejowych na komunikację miejską w Berlinie, Poczdamie, Frankfurcie nad Odrą i w Zielonej Górze.

Na przykład zakupienie w Zielonej Górze powrotnego biletu kolejowego do Berlina (€28.60), Poczdamu (€31.80) lub Frankfurtu nad Odrą (€12.10) (pełna taryfa)  daje prawo do bezpłatnego korzystania  z komunikacji publicznej w tych trzech miastach przez cały dzień, na który wystawiono bilet. W Berlinie komunikacja miejska będzie bezpłatna w strefach A i B (mapa) obejmujących praktycznie cały Berlin, ale bez np. Poczdamu czy lotniska Schönefeld.

Analogiczne zasady będą obowiązywały klientów kupujących bilety do Zielonej Góry w berlińskich i brandenburskich kasach kolejowych.

Źródła: Rynek Kolejowy, Przewozy Regionalne, VBB

%d bloggers like this: