Kolej na kolej

Renifery na torach

Było już o niedźwiedziach w Kanadzie, teraz kolej na renifery w Norwegii….

W ramach hackathonu sponsorowanego przez Norweski Zarząd Kartograficzny  (Kartverket) powstała aplikacja SaveMyReindeer, która ma zapobiegać (w wersji optymistycznej), a w każdym razie zmniejszać szanse i skutki zderzeń pociągów z reniferami.

Renifery żyją w stanie półdzikim w norweskiej tundrze, lokalni mieszkańcy używają ich jako zwierzęta pociągowe oraz źródło mięsa i mleka. Są to zwierzęta stadne.  Hodowcy reniferów zakładają  zwierzętom  opaski z GPSem, pozwalającym ustalić położenie stada.

Aplikacja porównuje lokalizację pociągów i stad reniferów.  Jeśli zwierzęta są zbyt blisko torów, maszyniści są o tym informowani i mogą albo przyspieszyć, by wyprzedzić stado albo zwolnić by zmniejszyć ryzyko kolizji.  Oprócz tego właściciel stada jest powiadamiany o zagrożeniu i ma szansę, by zwierzęta przegonić w bezpieczne miejsce.

ReniferRenifery mają do 2 metrów wysokości i ważą 120-170 kg, więc kolizja z nimi  jest groźne dla pociągu (nie mówiąc o zwierzęciu…).

zdjęcie: Wikipedia CC BY-SA 3.0, Link

Reklamy

Wózek dziecięcy rozbity przez pociąg

Na stacji w Nuneaton (środkowa Anglia)  pasażerka zostawiła wózek dziecięcy przy ścianie budynku stacyjnego, czyli tak daleko od krawędzi peronu jak to możliwe. Przejeżdżający szybki pociąg towarowy wywołał na tyle silne wiry powietrza (slipstream), że niezahamowany wózek potoczył się w stronę pociągu, wpadł między wagony i został poważnie uszkodzony. Na szczęście dziecka w wózku nie było….

W tym przypadku skończyło się na strachu i stratach materialnych. Ale slipstream miał poważniejsze konsekwencje w wydarzeniu na stacji Twyford (55 km na wsch. od Londynu)w zeszłym roku.

Nastolatka w wózku inwalidzkim czekała na pociąg, przy czym wózek był zahamowany i ustawiony poza żółta linią wyznaczającą bezpieczną odległość od krawędzi peronu. Wiry powietrza spowodowane przejeżdżającym pociągiem towarowym były na tyle silne, że pokonały opór hamulca i wciągnęły wózek na tyle blisko w kierunku toru, że uderzyło w niego kilka wagonów. Na szczęście ostatnie uderzenie odrzuciło wózek w głąb peronu i dla nastolatki wydarzenie to skończyło się na niegroźnej ranie stopy (pomijając szok….).

 

Video: Rail Safety and Standards Board

Łódź-Czengdu przez obwód kaliningradzki

Przewozy kolejowe na trasie Łódź-Czengdu mają alternatywną trasę – przez obwód kaliningradzki. Firmy transportowe Belintertrans Germany, United Transport & Logistics Co i CRIMT zorganizowały przeładunek 41 kontenerów z wagonów normalnotorowych na szerokie rosyjskie tory w Czerniachowsku. Ta trasa została wybrana by uniknąć opóźnień w przeładunku na przeciążonej stacji w Brześciu.

Planuje się kursowanie jednego pociągu dziennie na tej trasie. Do końca 2017 przeładunki będą kontynuowane w Czerniachowsku, a od początku 2018 roku będą się one odbywać na rozbudowywanej stacji Kaliningrad Nowodzierżyński.

Stacja Kaliningrad Nowodzierżyński

Stacja towarowa Kaliningrad Nowodzierżyński

Do Czeniachowska jest połączenie normalnotorowe przez przejście graniczne Skandawa-Żeleznodorożnyj (linia kolejowa 353), a do Kaliningradu przez Braniewo-Mamonowo (linia 204).

żródła: Railway Gazette International, vesti.ru
zdjęcie: Rich_kld (Panoramio)

Australia: bezzałogowy pociąg

Na australijskiej towarowej sieci kolejowej należącej do Rio Tinto, brytyjsko-australijskiego koncernu kopalnianego, przejechał pierwszy pociąg bez maszynisty.

Podróż na trasie 100 km, w rejonie Pilbara (Australia Zachodnia), odbyła się bez udziału człowieka na pokładzie pociągu. Przejazd był monitorowany w czasie rzeczywistym przez zespoły z Rio Tinto i z australijskiego urzędu bezpieczeństwa kolejowego (Office of the National Rail Safety Regulator).

Próby bezzałogowych pociągów trwały od początku 2017 roku, ale do tej pory zawsze w lokomotywie "na wszelki wypadek" był obecny maszynista. W tych próbach przejechano około 50%  wszystkich pociągo-kilometrów.

Rio Tinto zamierza wyposażyć około 200 lokomotyw w autonomiczny system operacji. Mają one obsługiwać około 1700 km linii kolejowych łączących 16 kopalń z czterema portami.

Koleje na liście dziedzictwa UNESCO

Na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO są budowle, zabytkowe miejscowości, dzieła sztuki, zabytki przyrody, wykopaliska archeologiczne…. i co jeszcze? Chyba nikt nie zgadnie, że są tam również linie kolejowe i inne obiekty związane z tą formą transportu.

Pierwszym „kolejowym” wpisem na listę była linia kolejowa przez przełęcz Semmering w Austrii. Zbudowana w latach 1848 – 1854, jest „jednym z najwiekszych osiągnięć budownictwa lądowego z tej pionierskiej epoki rozwoju kolei”, jak głosi oficjalny wpis. Była to pierwsza normalnotorowa europejska kolej górska. Zbudowano ją w bardzo trudnym terenie: z 41-kilometrowej trasy, 60% ma nachylenie 20-25‰ (odpowiadające 1 metrowi różnicy wysokości na odległości 40 m), a 16% jest na zakrętach o promieniu tylko 190 m. Przy budowie linii zastosowano nowatorskie metody wyznaczania trasy i prac inżynierskich, a dodatkowo trzeba było skonstruować nowe typy parowozów, gdyż dotychczasowe nie mogłyby prowadzić pociągów po tak trudnej trasie.

Linia Semmering zbudowana została z maksymalnym zachowaniem równowagi między przyrodą a technologią, i dlatego okolice Semmeringu szybko rozwinęły się jako rejony turystyczne. Powstały tam nowe miejscowości do których na wypoczynek masowo przyjeżdżali mieszkańcy austro-węgierskiej stolicy, do tego stopnia, że sam Semmering określano jako „Wiedeń w górach”.

Pociąd na linii Darjeeling, około 1930 r.W roku 1999 do listy UNESCO dodano górską linię kolejową w Darjeeling (Darjeeling Himalayan Railway). Zbudowana w latach 1879 – 1881, ta wąskotorowa (610 mm) linia o długości 88 km zaczyna się na wysokości 100 metrów n.p.m, a kończy na 2200 metrów. Zbudowano ją, by zapewnić dogodne połączenie Kalkuty z Darjeeling, centrum rejonu uprawy herbaty a także ośrodkiem sanatoryjnym i ważnym posterunkiem wojskowym w czasach brytyjskiego panowania w Indiach.

W latach 2005-2008 do kolei w Darjeeling UNESCO dodało dwie inne linie w indyjskich Himalajach. Pierwsza z nich, Kolej w Górach Nilgiri (Nilgiri Mountain Railway), o długości 46 km i rozstawie szyn 1000 mm. Na odcinku 28 kilometrów jest to kolej zębata systemu Abta, z maksymalnym pochyleniem 8,33%. Druga linia to kolej Kalka-Shimla (Kalka–Shimla Railway), o długości 96 km z 107 tunelami i 864 mostami, o rozstawie 762 mm. Zbudowano ją by ułatwić dojazd do Shimli, letniej stolicy brytyjskich Indii, położonej na wysokości 2169 m u stóp Himalajów. Te trzy indyjskie koleje mają obecnie wspólny wpis na listę UNESCO jako Koleje Górskie w Indiach (Mountain railways of India).

Dwa odcinki Szwajcarskich Kolei Retyckich (Rhätische Bahn): linia Albula (Thusis–St. Moritz) i linia Bernina (St. Moritz–Tirano), zostały dodane na listę dziedzictwa w 2008 roku. Oba odcinki maja łacznie 128 km długości, 53 tunele oraz 196 wiaduktów i mostów. Wpis mówi o „wzorcowym przykładzie wykorzystania kolei do przezwyciężenia odosobnienia miejscowości w centralnych Alpach na początku XX wieku, z znaczącym i trwałym wpływem na życie w górach”. Budowa Kolei Retyckich (rozstaw 1000 mm) została zapoczątkowana w 1888 roku i kontynuowana etapami do 1922. Najwyższy punkt jest na przełęczy Bernina na wysokości 2253 metrów – żadna terenowa niezębata kolej w Europie nie wjeżdża wyżej.

 

Chhatrapati Shivaji Terminus, Mumbaj (Bombaj)Wracamy do Indii. Następnym obiektem na liście UNESCO jest Dworzec Króla Śiwadźiego (Chhatrapati Shivaji Terminus) w Mumbaju (Bombaju). Zbudowany w 1887 roku jako Dworzec Królowej Wiktorii (Victoria Terminus) w stylu będącym połączeniem neogotyku i architektury indyjskiej, jest jedną z najruchliwszych stacji w Indiach z 18 peronami, a także mieści zarząd jednej z 16 indyjskich dyrekcji kolejowych.

Wpis dotyczący budapeszteńskich brzegów Dunaju i dzielnicy zamkowej został w 2002 roku rozszerzony o Linię M1 metra (Millenniumi Földalatti Vasút – Milenijna Kolej Podziemna), zbudowaną w 1896 z okazji tysiąclecia państwa węgierskiego. Było to pierwsze metro w kontynentalnej części Europy i pierwsze z napędem elektrycznym. Uzasadnienie wpisu mówi o wzorcowym przykładzie wykonania planu opartego o najnowsze techniczne rozwiązania swoich czasów, spełniającym wymogi powstającego nowoczesnego społeczeństwa.

 

Forth Bridge, most kolejowyW Wielkiej Brytanii, a konkretnie w Szkocji, kolejowym obiektem na liście UNESCO jest most nad zatoką Firth of Forth (Forth Bridge, nieoficjalnie nazywany Forth Rail Bridge, by odróżnić go od pobliskiego mostu drogowego). Zbudowany w latach 1882-1890, most ma 2467 metrów długości, w tym dwa 520-metrowe przęsła. W uzasadnieniu wpisu do rejestru UNESCO z 2015 roku czytamy, ze jest to jeden z najwiekszych mostów o takiej konstrukcji, nadal używany, a jego przemysłowa estetyka wynika z prostej i nieukrywanej ekspozycji elementów konstrukcyjnych. Most ten jest krokiem milowym w projektowaniu i budowie mostów w epoce gdy koleje zaczęły dominować dalekie podróże naziemne.

wykorzystano książkę „Europe by Rail: The Definitive Guide”
zdjęcia: Wikipedia

Modernizacja linii Belgrad – Budapeszt zawieszona

Trzy lata temu zostały ogłoszone z wielką fanfarą plany modernizacji linii kolejowej między Budapesztem a Belgradem. Podpisano list intencyjny w  między węgierskimi kolejami państwowymi (MÁV) i Kolejami Serbskimi (ŽS), a pieniądze miały przyjść z chińskiego funduszu o wartości 19 miliardów dolarów przeznaczonego na rozwój infrastruktury w centralnej i wschodniej Europie. Projekt miał zostać sfinalizowany do połowy 2017 roku.

Niestety sprawy utknęły (mam nadzieję, że na bocznicy a nie na ślepym torze…) gdyż Unia Europejska twierdzi, że nie ogłoszono w tej sprawie publicznego przetargu, wymaganego przez przepisy unijne, a więc prace nie mogą się zacząć.  Zastrzeżenia UE w tej sprawie dotyczę przede wszystkim Węgier, gdyż Serbia nie jest członkiem Unii.

Węgry i Serbia już uprzednio wykonywały duże inwestycje w infrastrukturę bez publicznych przetargów.  Węgry naraziły się Brukseli w 2014, kiedy to kontrakt wart $13 miliardów na budowę elektrowni jądrowej został bezprzetargowo przyznany  firmie rosyjskiej. W Serbii były poważne, ale bezskuteczne, protesty gdy duży kontrakt na gruntowną przebudowę nabrzeża rzeki Sawy w Belgradzie otrzymała firma z Abu Dhabi, również bez zbierania ofert od innych potencjalnych wykonawców.

wykorzystano informacje z forbes.com

Jazda na cycku w stylu australijskim

Może nie wszyscy wiedzą, że "jazda na cycku" to w warszawskim slangu jazda z tyłu tramwajowego wagonu na zderzaku, trzymając się jakiegoś elementu wystającego ze ściany wagonu.

Pewien Australijczyk w Perth spróbował czegoś podobnego, tyle że z pociągiem jadącym 110 km/h i trzymając się wycieraczek. Został aresztowany przez policję (i słusznie…).

%d blogerów lubi to: