Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'wagon sypialny'

Archiwa tagu: wagon sypialny

Caledonian sleeper: Londyn – Szkocja

Napisałem kilka postów o pociągach sypialnych w Europie, najpierw o ich upadku, później o odbudowie połączeń. Te planowane na najbliższą przyszłość (w Niemczech, Austrii, Szwajcarii) standardem podróży nie różnią się znacząco od tego co znamy z Polski. Przyszło mi do głowy, by napisać o czymś bardziej luksusowym, ale ciągle jeszcze w granicach rozsądku – nie o turystycznych pociągach typu Orient Express czy jakiś inny Palace on Wheels.

Opiszę co oferują brytyjskie pociągi sypialne Caledonian Sleeper. Kursują na pięciu trasach między Londynem a głównymi miastami Szkocji (Edynburg i Glasgow), oraz trzema innymi położonymi dalej na północ (Aberdeen, Inverness i Fort William). Pociągi kursują 6 razy w tygodniu (oprócz nocy z soboty na niedzielę). Taka drobna ogólnorozwojowa i niekolejowa informacja: nazwa pociągu pochodzi od Caledonia, co jest łacińską nazwą Szkocji, którą wojska rzymskie bezskutecznie usiłowały podbić w 2. wieku n.e.

Dość lekcji historii, wracamy do współczesnego pociągu sypialnego. Są w nim przedziały Caledonian Double, Club Room i Classic Room. A także wagony do siedzenia z fotelami lotniczymi (i zamykanymi schowkami na bagaż). Ale co jest w ofercie dla tych którzy chcą podróżować na leżąco?

Zacznijmy od dolnej półki czyli od Classic Room: dwa pojedyncze piętrowe łóżka, umywalka, zestaw toaletowy, klimatyzacja, WiFi, możliwość połączenia dwóch przedziałów wewnętrznymi drzwiami, drzwi na korytarz otwierane kartą.

Małe szkockie śniadanko

Oczko wyżej czyli Club Room: pasażer dostaje to samo co plebs z Classic Room (ale bez możliwości łączenia przedziałów), plus śniadanie (szkockie, czyli obfite i niedietetyczne), łazienkę z toaletą połączoną z przedziałem (en suite), dedykowany salon-poczekalnię na stacji, priorytetową obsługę w Club Car, czyli wagonie restauracyjnym.

A jeśli ktoś pragnie większego luksusu, to proszę bardzo: Caledonian Double,czyli tak jak Club Room, ale z podwójnym łóżkiem (zamiast dwóch piętrowych).

No dobrze, ale ile te przyjemności kosztują? Tu trzeba zrobić wstęp: ceny są za przedział (nie za osobę) i nie jest to dodatek do sypialnego (jak w Polsce) tylko całkowita opłata. Ceny nie są stale: zależą od tego z jakim wyprzedzeniem się kupuje, czy podróż jest w weekend czy dzień powszedni, itd. Oto przykład ile w połowie września trzeba by zapłacić za bilet z Londynu do Inverness (około 900 km), wyjazd 5 października: Double £395 (około 1900 zł), Club £205 (1000 zł), Classic £145 (700 zł). Dla porównania, dziennym pociągiem tego samego dnia pojedziemy za £180 (od osoby w 2. klasie, nie od przedziału!), bo tańsze bilety już są wyprzedane.

Na zakończenie trochę plotek, by nie było huraoptymistycznie: Caledonian Sleeper zaczął kursować latem 2019, rok później niż planowano. Na początku nie było tak jak przewoźnik (Serco) oczekiwał: koła wagonów się zablokowywały i trzeba było wagony wyłączać z eksploatacji na trasie; między 25 maja a 22 czerwca co trzeci pociąg przyjeżdżał do Edynburga opóźniony; hamulce zawiodły przy wjeździe na peron w Edynburgu, sytuację uratowały dopiero hamulce awaryjne.

mapa i zdjęcia: sleeper.scot

rainbow

Zagubiony/skradziony bagaż w pociągu: prawa pasażera

Urząd Transportu Kolejowego (UTK) opublikował kolejny poradnik dla podróżnych (poprzedni jest tutaj), których spotkała przykra niespodzianka związana z przejazdem pociągiem. Tym razem przypomina on co zrobić gdy zapomnimy zabrać bagaż z pociągu lub, co gorsza, podejrzewamy że został on skradziony.

Gdy po wyjściu z pociągu zorientujemy się, że bagaż został w wagonie, powinniśmy jak najszybciej zgłosić to przewoźnikowi, najlepiej telefonicznie. Numery infolinii przewoźników można znaleźć na ich stronach internetowych lub na plakatowych rozkładach jazdy. Według UTK przy szybkim zgłoszeniu jest szansa, że bagaż zostanie odnaleziony przez obsługę jeszcze przed przyjazdem pociągu do stacji końcowej.

Od siebie dodam, o czym poradnik UTK nie wspomina, że przewoźnik ma prawo wyznaczyć termin na odebranie znalezionej rzeczy, który potrafi być dość restrykcyjny. Na przykład PKP IC przyjęło najkrótszy ustawowo dozwolony termin czyli trzy dni. Jeśli nie chcemy albo nie możemy dokonać odbioru osobiście, należy oczekiwać, że zapłacimy za koszty przesyłki pocztą lub kurierem.

Gdy zorientujemy się jeszcze w czasie podróży, że straciliśmy nasze rzeczy, powinniśmy jak najszybciej zgłosić drużynie konduktorskiej informację o prawdopodobnej kradzieży. Konduktor powinien odnotować to w raporcie z kursu. W naszym interesie leży również zachowanie przez przewoźnika nagrań z kamer, oczywiście o ile wagon jest wyposażony w system monitoringu. Potrzebę zarchiwizowania zapisu należy zgłosić przewoźnikowi za pośrednictwem infolinii lub wiadomości e-mail. Ważny jest by zrobić to jak najszybciej, ponieważ zapis z monitoringu jest automatycznie usuwany niekiedy już po kilku dniach. Jeżeli mamy uzasadnione podejrzenia, że nasze rzeczy zostały skradzione, powinniśmy udać się na policję i złożyć odpowiednie zawiadomienie. Będzie ono potrzebne m.in. do wydania obrazu z kamery organom ścigania.

W przypadku kradzieży bardzo istotne jest to, gdzie w wagonie znajdował się nasz bagaż. Jeśli umieścimy go na półce nad siedzeniem czy w innym miejscu pod osobistym nadzorem, to przewoźnik jest odpowiedzialny tylko wtedy, gdy szkoda powstanie z jego winy. Jeśli zaś umieścimy bagaż w miejscu dla niego przeznaczonym (oznaczonym odpowiednim piktogramem), pozostającym poza zasięgiem naszego wzroku, np. na specjalnych półkach w przedsionku wagonu, wówczas odpowiedzialność za szkodę ponosi przewoźnik, nawet jeśli do zdarzenia nie doszło z jego bezpośredniej winy.

W kuszetce lub wagonie sypialnym odpowiedzialność majątkowa przewoźnika za nasze rzeczy w przedziale jest szersza niż w innych typach wagonów.Jednakże przewoźnik nie odpowiada za utratę lub uszkodzenie pieniędzy, papierów wartościowych i cennych przedmiotów, w szczególności kosztowności albo przedmiotów mających wartość naukową lub artystyczną. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika, lub osoby u niego zatrudnionej. Przykładem takiej sytuacji może być przedostanie się do wagonu sypialnego osób trzecich, które okradną podróżnych, mimo że bezpieczeństwo w nich powinien zapewnić steward wagonu.

zdjęcie: PKP IC

Nocny pociąg Wiedeń-Bruksela

Nocne pociągi wracają do mody….. Austriackie koleje państwowe (Österreichische Bundesbahnen, ÖBB) uruchomiły nocne połączenie Nightjet między kilkoma miastami w Austrii i Brukselą. Pociąg NightJet

Od 19 stycznie 2020 nocne pociągi kursują dwa razy w tygodniu, z ograniczeniami w okolicach Wielkanocy. Będą wyruszały dwa pociągi, jeden z Wiednia o 20:38 , a drugi z a drugi z Innsbrucku o 20:44, oba w niedziele i środy. Zostaną one połączone w Norymberdze, a w drodze zatrzymują się w Linzu i Monachium . Przyjazd do Brukseli o 10:45, czyli po mniej więcej 14 godzinach.

Z Brukseli pociąg odjeżdża w w poniedziałki i czwartki o 18:16. Przyjazd do Wiednia o 7:27 a do Innsbrucku o 9:14.

Połączenie jest wykonywane taborem ÖBB, przy współpracy kolei belgijskich (SNCB), które dostarczają lokomotywy na trasie w Belgii.

Ceny biletów zaczynają się od €29,90 (mniej więcej 127 zł) za miejsce siedzące. Nie jest to drogo za przejazd około 915 km, ale te czternaście godzin na siedząco przez noc….. Kuszetka kosztuje €49,90 (210 zł) zaś miejsce sypialne €89,90 (380 zŁ).

Dla porównania: można znaleźć lotniczy bilet powrotny Wiedeń-Bruksela za niecałe €30 (tanie linie) lub około €130 (linie regularne). Czas lotu to niecałe 2 godziny. Każdy indywidualnie zadecyduje co wybrać…..

zdjęcie: nightjet.com

Wagon sypialny KVSZ i PESY na trasie Kijów – Wiedeń

Aktualizacja: wagon NIE wyruszył na trasę, bo w ostatniej chwili okazało się że nie został zakupiony przez koleje ukraińskie….

Nowy wagon sypialny zaprojektowany przez ukraińskiego producenta KVSZ do kursowania w międzynarodowych pociągach na torach 1520 i 1435 mm wyruszył na trasę Kijów – Wiedeń od nowego rozkładu jazdy, czyli od 10 grudnia 2017.wagon sypialny typu 61-7034, zaprojektowany przez KVSZ i PESĘ

Wagon typu 61-7034,  wyprodukowany  w 2011 roku, ale który  dopiero teraz  rozpocznie regularną obsługę pasażerów, został oficjalnie odebrany przez przedstawicieli krajowych przewoźników z Ukrainy, Węgier i Austrii na kijowskim dworcu głównym  14 listopada.

Wagon został zbudowany przez KVSZ (Kriukowska Fabryka Wagonów w Krzemieńczuku), we współpracy z  bydgoską PESĄ, która zaprojektowała wnętrza i uzyskała certyfikat na użytkowanie na trasach normalnotorowych . W wagonie jest 11 przedziałów, które można skonfigurować jako dwu lub trzymiejscowe, oraz jeden przedział dla obsługi.

Podstawowe dane techniczne wagonu: długość 26,69 m; szerokość 2,82 m;  masa  58,5 tony; maksymalna szybkość  160 km/h na liniach szerokotorowych i 200 km/h na liniach normalnotorowych; rozstaw osi wózków 19 m (ale do zmiany wózków może być podnoszony na podnośnikach odległych o 17 m).

Seks w ukraińskich pociągach

Gorące lato, kanikuła, pora na wiadomości typu "dziecko pogryzło psa"….

"Express Magistral", dodatek do oficjalnego magazynu państwowych kolei ukraińskich (Ukrzaliznycia), zamieścił informację, że w pociągach będą dostępne wagony z dwuosobowymi przedziałami salonowymi, z szerokimi łóżkami i specjalnymi pasami zapewniającymi bezpieczny seks w czasie jazdy.

dwuosobowy przedział z szerokimi łózkami

Według tegoż źródła, łóżka o normalnej szerokości mają zapewnić, że pasażerowie (i pasażerki…) nie będą z nich spadać w przypadku "gwałtownych ruchów pociągu" i w ten sposób unikną "umysłowej i fizycznej traumy".

Daniel Wachowski, dyrektor kolei ukraińskich od spraw public relations, ogłosił w mediach społecznościowych, że zachowa sobie to wydanie "Express Magistral" jako pamiątkę.

Nie wszyscy podzielają opinię p. Wachowskiego: Władimir Omeljan, ukraiński minister infrastruktury, zasugerował dymisję naczelnego dyrektora kolei ukraińskich.

Żródło: KyivPost
Zdjęcie: PHL

%d blogerów lubi to: