Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'Nordlandsbanen'

Archiwa tagu: Nordlandsbanen

Modernizacja norweskiej linii do koła podbiegunowego

Bane NOR, operator norweskiej infrastruktury kolejowej, przeznaczył 1,54 mld koron (około 650 milionów złotych) na modernizację 729-kilometrowej linii Nordlandsbanen, łączącej Trondheim i Bodø. Ta jednotorowa niezelektryfikowana linia  jest używana do ruchu towarowego i pasażerskiego. Bodø jest najdalej wysunięta na północ stacją kolejową w Norwegii połączona z norweską siecią kolejową*) i leży za kołem podbiegunowym.

Końcowe stacje tej linii, Trondheim i Bodø, leżą nad morzem, ale łączące je tory wznoszą się maksymalnie na 680 metrów n.p.m. Wjazd i zjazd z tego „szczytu” to 40-kilometrowe odcinki o pochyleniu 1,8% (ciekawostka: w Polsce podobne pochylenia występują na nadmorskiej trasie pomiędzy Redą a Władysławowem ale oczywiście na znacznie, znacznie krótszych odcinkach).

Linię oddawano do użytku w kilku etapach, w sumie przez 80 lat. Pierwszy odcinek z Trondheim uruchomiono w 1882, a ostatni odcinek do Bodø oficjalnie otworzył norweski król Olav V w czerwcu 1962.

Modernizacja linii, która powinna się zakończyć w 2022 roku, obejmie miedzy innymi zainstalowanie europejskiego systemu sterowania ruchem kolejowym ETCS. Będzie to pierwsza linia kolejowa w Norwegii z tym systemem.Przepustowość  zostanie zwiększona poprzez rozbudowę układu torów na trzech stacjach, co pozwoli to też na zwiększenie długości i ciężaru pociągów towarowych.  Rozbudowany zostanie terminal cargo w Feuske. Na niektórych odcinkach magistrali planowane jest wzmocnienie podtorza w celu zwiększenia jego odporności na osuwanie i powodzie.

Dla ciekawych i cierpliwych: film z kabiny maszynisty pokazujący dziesięciogodzinny przejazd całą Nordlandsbanen.


*) Narvik leży jeszcze dalej na północ, ale ma połączenie kolejowe tylko ze Szwecją

zdjęcia: Bane NOR

Dziesięciogodzinny film z podróży pociągiem do koła podbiegunowego

Tyle czasu trwa taka podróż, 730 km, z Trondheim do Bodø w Norwegii, linią Nordlandsbanen.  A zapaleni miłośnicy kolei mogą obejrzeć film pokazujący tę podróż w rzeczywistym tempie.  Czyli  jest co oglądać przez 9 godzin i 56 minut. Ta podróż została sfilmowana z kabiny elektrowozu (tzw. cabview) na wiosnę.

Autor tego postu przyznaje się bez bicia, że jeszcze nie obejrzał tej podróży w całości 🙂

Pomijając kolejowe aspekty tego filmu, warto podkreślić, że został on stworzony w ramach „oddolnego” ruchu SlowTV, którego celem jest produkcja wideo, których akcja jest zaprzeczeniem dynamizmu i zwięzłości.  Dość popularnymi i znanymi przykładami są filmy które w czasie od 8 do 12 godzin pokazują płonący kominek, bez muzyki i bez komentarza.

%d blogerów lubi to: