Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'Network Rail'

Archiwa tagu: Network Rail

Wlk. Brytania: ciężarówki zaczepiają o wiadukty

Network Rail, zarządca brytyjskiej infrastruktury kolejowej, w tym ponad 10 tysięcy mostów i wiaduktów, poinformował ostatnio, że ciężarówki zaczepiają o wiadukty przeciętnie pięć razy dziennie, a koszt naprawy wynosi średnio £13.000 (65.000 zł) za każdy wypadek.

Ciężarówka nie zmieściła się pod wiaduktem kolejowym
zdjęcie: Network Rail

Oczywiście wina leży po stronie kierowców, którzy albo nie znają wysokości swoich pojazdów wraz z ładunkiem, albo ignorują znaki podające wysokość wiaduktu. Ale problem ma też „drugie dno” – spora część kolejowych wiaduktów brytyjskich jest za niska dla współczesnych ciężarówek.

Wielka Brytania była pionierem w budowaniu linii kolejowych w 19. wieku. Oczywiście w tym czasie praktycznie cały ruch drogowy to były pojazdy konne, znacznie niższe od obecnych ciężarówek. Zbudowanie niskiego wiaduktu na ogół było sporo tańsze od wysokiego, niepotrzebnie wysokiego na ówczesne warunki. Kraj był mało zniszczony w czasie dwóch wojen światowych, więc nie było potrzeby odbudowy czy przebudowy infrastruktury, i wiele mostów i wiaduktów ciągle ma oryginalne wymiary z czasów budowy dobrze ponad 100 lat temu.

Kolizje ciężarówek z wiaduktami powodują uszkodzenia nie tylko pojazdów drogowych. Oto widok torowiska na wiadukcie uszkodzonego w wyniku kolizji z ciężarówką:

zdjęcie: Network Rail

Konsekwencje mogą być poważniejsze, jak w tym przypadku, kiedy to piętrowy autobus nie zmieścił się pod wiaduktem w Stockport, koło Manchesteru, kiedy to sześć osób zostało rannych, na szczęście niegroźnie.

Network Rail ostrzegł przewoźników drogowych, że kolizje z wiaduktami mogą mieć poważnie konsekwencje finansowe dla właścicieli pojazdów, a kierowcy mogą nawet stracić prawo jazdy.

Według Network Rail, ciężarówki zaczepiały o wiadukt Watling Street na głównej drodze A5 w Hinckley (miasto w hrabstwie Leicestershire, 140 km na płn-zach od Londynu) mniej więcej co dwa tygodnie w ciągu 12 miesięcy do marca 2020.

brama ochronna przed wiaduktem

Skądinąd zupełnie nie rozumiem dlaczego przed niskimi wiaduktami nie stawia się „”bram” o wysokości przejazdu pod wiaduktem. Nadwymiarowe ciężarówki by się o nie zaczepiały, ale same wiadukty nie byłyby uszkadzane.

Wieczór panieński na dworcu

Grupa około piętnastu przyjaciółek dziewczyny znanej w internecie tylko jako Jenna, postanowiły zrobić jej niespodziewany i bardzo nietypowy wieczór panieński.  Zebrały się na dworcu Manchester Piccadilly, przed wejściem na perony, i zaczęły tańczyć na oczach pasażerów.  Jest to najbardziej ruchliwa stacja w tym brytyjskim mieście więc widzów miały wielu, niektórzy się nawet dołączyli się do zabawy.

Zarządca stacji, Network Rail, wczuł się w atmosferę, i opublikował wideo tego wydarzenia z komentarzem  „Dla Jenny od nas wszystkich z  Manchester Piccadilly życzenia wspaniałego wieczoru panieńskiego. Mamy nadzieję że ta niespodzianka  sprawiła ci przyjemność!”

Wideo z imprezy można zobaczyć tutaj

Brytyjskie stacje kolejowe: karzełki i giganty

Stacja Shippea Hill, na linii kolejowej z Cambridge do Norwich, ma tytuł najrzadziej używanej stacji w Wielkiej Brytanii – w ciągu roku od marca 2015 do kwietnia 2016 skorzystało z niej 12 (słownie: dwunastu) pasażerów, czyli średnio 1 (słownie: jeden) miesięcznie. Trudno się dziwić: jest to przystanek na żądanie, na którym zatrzymują się dwa pociągi tylko w soboty.

Następną stacją od końca w tabeli popularności jest Reddish South w Stockport (Greater Manchester), gdzie w tym samych rocznym okresie wsiadło lub wysiadło 38 podróżnych.

W całej Wielkiej Brytanii jest 8 stacji z roczną liczbą pasażerów poniżej 100. Jest wśród nich Teesside Airport, w zamyśle obsługująca Durham Tees Valley Airport. Ale ta stacja jest oddalona od lotniska o około 1.5 kilometra, i tę odległość można pokonać jedynie na piechotę – nie ma na tej trasie żadnego publicznego transportu. Lotniska poleca dojazd autobusem do/z dużej stacji Darlington.

Na drugim biegunie tabeli popularności są londyńskie stacje: Waterloo (99 milionów pasażerów rocznie, czyli około 3 wsiadających/wysiadających w w każdej sekundzie), Victoria (81 mln) i Liverpool Street (67 mln). Najruchliwszą stacją poza Londynem jest Birmingham New Street (39 mln).

Można się zapytać dlaczego Network Rail (brytyjski zarządca ogromnej większości infrastruktury kolejowej) utrzymuje otwarte stacje z których korzysta tylko kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów rocznie. Odpowiedź jest prosta: zamknięcie stacji wymaga skomplikowanej i kosztownej procedury, której obowiązkową częścią są konsultacje publiczne, na ogól ciągnące się miesiącami. Z drugiej strony stacja jest uznana za czynną gdy zatrzymują się na niej minimum dwa pociągi tygodniowo. No i teraz wszystko jest jasne….

Dane liczbowe z materiałów Office of Rail and Road

Pociąg na baterie w Wielkiej Brytanii wozi pasażerów

linia Harwich-Manningtree, na której testowany jest pociąg na baterie

linia Harwich-Manningtree

Prototyp brytyjskiego pociągu na baterie, po  zakończeniu prób na torze doświadczalnym w Old Dalby w pobliżu Leicester,  rozpoczął jazdy z pasażerami na  20-kilometrowej trasie między Harwich a Manningtree.

 

 

Electrostar 379

Electrostar 379

Czterowagonowy zespół trakcyjny firmy Electrostar 379 firmy Bombardier ma zamontowane baterie fosforanowo-litowo-magnezowe (LiFePO4), których producentem jest amerykańska
firma Valence. Sześciotygodniowe jazdy z pasażerami  od 13 stycznia 2015 mają dać odpowiedź na pytanie, czy taki napęd jest do praktycznego wykorzystania  w regularnym ruchu pasażerskim.

wagon pociągu akumulatorowego

wagon pociągu akumulatorowego

Odcinek  Harwich -Manningtree jest zelektryfikowany (25 kV, 50 Hz AC)
i testowany pociąg oprócz baterii ma również tradycyjny pantograf, który jednak będzie użyty wyłącznie w przypadku awarii napędu akumulatorowego.

 

 

 

Testy pociągu na baterie w Wielkiej Brytanii

Poniższy tekst był opublikowany w grudniu 2013. W styczniu 2015 pociąg na baterie rozpoczął próby w ruchu pasażerskim.

W Wielkiej Brytanii niedługo rozpoczną się próby pociągów elektrycznych,  które mogłyby być zasilane prądem z akumulatorów na niektórych odcinkach . Chodzi tu zarówno o  linie zelektryfikowane na których z przyczyn technicznych czasowo wyłączono prąd na przestrzeni kilku kilometrów, jak też o krótkie boczne linie o małym ruchu na których elektryfikacja nie ma ekonomicznego uzasadnienia.

Electrostar 379

Electrostar 379

Na początek akumulatory zostaną zamontowane w jednym z pociągów typu Electrostar 379, który przejdzie próby na torze doświadczalnym w Old Dalby w pobliżu Leicester.

Celem tych testów jest nie tyle rozpoczęcie wyposażania istniejących pociągów w akumulatory, lecz  zebranie doswiadczenń do budowy  zupełnie nowych składów z akumulatorami, zaprojektowanych tak, by pozwoliły  na znacznie niższe zużycie energii.

Akumulatory litowo-żelazowo-fosforanowe (LiFePO4), wyprodukowane przez amerykańską  firmę Valence, pozytywnie przeszły próby symulujące  ośmiogodzinne przejazdy bez postojów oraz pracę w ekstremalnych warunkach pogodowych.

W projekcie elektrycznych pociągów akumulatorowych bierze udział zarządca brytyjskiej infrastruktury kolejowej Network Rail, producent taboru kolejowego Bombardier i przewoźnik kolejowy Greater Anglia.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w latach międzywojennych i krótko po wojnie PKP eksploatowały na Pomorzu poniemieckie akumulatorowe zespoły trakcyjne typu Wittfeld. W odróżnieniu od współczesnego brytyjskiego prototypu, miały one zasilanie wyłącznie akumulatorowe i kursowały na liniach niezelektryfikowanych.  Jeden taki zespół  Wittfelda (oznaczenie Ma 090802) jest eksponowany na wystawie  w parowozowni w Skierniewicach.

%d blogerów lubi to: