Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'Namibia'

Archiwa tagu: Namibia

570 km kolei (bardzo) wąskotorowej

Kolej Otavibahn przed 1915 rokiem

W 1906 roku niemiecka firma Otavi Minen- und Eisenbahn-Gesellschaft (towarzystwo kopalni i kolei w Otavi) otwarła linię kolejową, znaną jako Otavibahn, o długości 567 km i rozstawie torów 600 mm w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej (obecnie Namibia). Połączyła ona atlantycki port Swakopmund z kopalniami w głębi kraju, gdzie wydobywano polimetaliczną rudę zawierającą miedź, ołów, srebro, złoto, arsen, german i cynk.

Byłaby to jedna z wielu linii kolejowych z głównie towarowym ruchem, łączących kopalnie z portami, gdyby nie szerokość (a raczej wąskość) toru. 600 milimetrów to nieco mniej niż szerokość trzech arkuszy A4 ułożonych obok siebie. Tabor nie jest szerszy niż około 1600 mm, czyli mniej więcej tyle co przeciętny europejski samochód osobowy (więcej byłoby niepraktyczne za względu na łatwość wywrócenia się). Koleje o takim rozstawie toru są głównie rekreacyjne (np. poznańska Maltanka), albo dowożące produkty rolnicze do gorzelni czy cukrowni (np. Żnińska Kolej Powiatowa). Natomiast Otavibahn była najdłuższą 600-milimetrową koleją na świecie.

Lokomotywa Otavibahn produkcji firmy Arnold Jung z 1905 roku

Budowa i eksploatacja Otavibahn nie były pozbawione problemów. Na pierwszej (od strony kopalni) połowie trasy trzeba było budować wiadukty średnio co 2 km, by pokonać głębokie wąwozy w mocno zerodowanym terenie. Większość terenu przez który szła kolej jest pozbawiona wody, trzeba więc było zakupić dwadzieścia czteroosiowych dodatkowych tendrów o pojemności 8 ton wody każdy, by pociągi mogły pokonać dłuższe trasy.

W 1913 roku w rozkładzie jazdy były co tydzień 4 pociągi pospieszne, 14 mieszanych (osobowo-towarowych) i 29 towarowych. Pociągi pospieszne zatrzymywały się na wyznaczonych stacjach, a inne miały postoje tam gdzie było zapotrzebowanie na transport. Były osobne wagony pasażerskie dla białych i czarnych (o równouprawnieniu nikomu się jeszcze nie śniło). Wagony pasażerskie miały pod podłogą balast, który miał zapobiegać wywróceniu lekkiego wagonu przez silny wiatr.

W latach 1916-1931 eksploatowany był wagon restauracyjny, który był jedynym takim wagonem na świecie na kolei 600 mm.

W 1914 roku do Niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej miał przyjechać następca tronu (Kronprinz) Wilhelm Hohenzollern, syn cesarza Wilhelma II. Na tę okazję zbudowano specjalny wagon motorowy z 6-cylindrowym silnikiem benzynowym Daimlera-Benza. Osiągał on szybkość 137 km/h, co było rekordem dla kolei o rozstawie 600 mm. W międzyczasie wybuchła wojna, Kronprinz nie przyjechał, i po wojnie pojazd ten używano jako wagon inspekcyjny.

Wagon motorowy „Kronprinz” (1914)

Po pierwszej wojnie światowej Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia przeszła jako terytorium mandatowe pod administrację Związku Południowej Afryki (obecnie Republika Południowej Afryki) i Otavibahn została przekuta na standardowy południowoafrykański rozstaw 1067 mm. Po uzyskaniu niepodległości przez Namibię w 1990, została włączona do państwowej sieci kolejowej zarządzanej przez TransNamib.

%d blogerów lubi to: