Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'lokomotywa elektryczna'

Archiwa tagu: lokomotywa elektryczna

Elektryczne krokodyle na szynach

Krokodyl (niem. Krokodil, fr. Crocodile) to nieformalna, ale bardzo popularna, nazwa typu lokomotyw elektrycznych o oficjalnej nazwie Ce 6/8 II, budowanych w Szwajcarii w latach 1919 – 1927. Nazwę tę dostały ze względu na kształt i malowanie w zielonym kolorze.

Służyły one do prowadzenia ciężkich pociągów towarowych na linii Gotthardbahn, prowadząca z Immensee do Chiasso przez 15-kilometrowy tunel kolejowy Świętego Gotarda. Na tej trasie pochylenia dochodzą do 27‰ ( w przybliżeniu: wjazd na dach dziewięciokondygnacyjnego budynku w odległości jednego kilometra), do czego potrzebne były lokomotywy elektryczne o dużej mocy.

Lokomotywa "Krokodyl" nr 14270 in Erstfeld (Szwajcaria)
„Krokodyl” nr 14270 w Erstfeld (Szwajcaria). Foto:Laurent Stalder
wiązary parowozowe

We wczesnych latach międzywojennych silniki elektryczne o wielkiej mocy były duże i ciężkie, nie można ich więc było umieścić pod podłogą elektrowozu. Połączenie takiego silnika z tylko jedną osią napędową byłoby niepraktyczne, gdyż duża siła przyłożona tylko do jednej pary kół powodowałaby ich poślizg. Dlatego siłę napędową rozprowadzano na kilka osi przy pomocy wiązarów (grubych drągów stalowych łączących koła), tak jak w parowozach.

Na potrzeby linii Gotthardbahn jedna silnik nie dostarczałby wystarczającej mocy, a dodanie drugiego silnika kosztem wydłużenia lokomotywy nie wchodziło w grę ze względu na ostre łuki na trasie. Połączono więc dwa nadwozia, każdy z jednym motorem i swoim zestawem kół napędowych, a między nie wstawiono dodatkowy wózek z kabiną maszynisty, pantografem, transformatorem i innymi pomocniczymi urządzeniami. Te trzy elementy były połączone ze sobą elastycznymi przegubami, dzięki czemu przejazdy przez ostre łuki nie były problemem.

Wyprodukowano 51 takich lokomotyw (łącznie z późniejszymi nieco zmodyfikowanymi wersjami) używanych do 1982 roku, Zachowane się trzy takie lokomotywy w stanie zdatnym do eksploatacji. Jedną z nich, prowadzącą pociąg retro, można obejrzeć na stacji w Koblencji na poniższym filmiku:

Nazwę „Krokodyl” nadawano też innym lokomotywom o podobnym kształcie, aczkolwiek żadna z nich nie była przegubowa, dlatego też puryści używali nazwy „fałszywy krokodyl”. Oto przykład z Matterhorn-Gotthard Bahn:

Matterhorn-Gotthard Bahn, lokomotywa HGe 4/4 # 15. Foto: Tomislav Anic

We Francji „krokodylokształtne” lokomotywy były używane w pociągach towarowych na linii Lille – Thionville, ale ich nieoficjalna nazwa była „żelazko” (fer à repasser).

Francuska lokomotywa CC 14015, 1959 rok

Prąd za drogi, lokomotywy spalinowe wracają na tory

Freightliner, drugi co do wielkości brytyjski operator pociągów towarowych, postanowił wycofać (podobno czasowo…) z eksploatacji elektrowozy i zastąpić je lokomotywami spalinowymi. Decyzja ta została podjęta mniej więcej na dwa tygodnie przed konferencją klimatyczną COP26 w Glasgow.

Według przewoźnika, w efekcie drastycznego wzrostu cen na brytyjskim rynku energii elektrycznej, opłaty pobierane przez właściciela infrastruktury za pociągi obsługiwane trakcją elektryczną zostały podniesione o ponad 210% w okresie od sierpnia do października.

Lokomotywa spalinowa Class 66, należąca do Freightliner

Brytyjscy operatorzy pociągów pasażerskich zawierają długoterminowe kontrakty na dostawy elektryczności i dlatego obecna podwyżka cen prądu ich nie dotyczy. Z kolei Freightliner i inni przewoźnicy towarowi twierdzą, że transport kolejowy z napędem spalinowym produkuje 76% mniej CO2 niż transport drogowy przewożący te same towary na tych samych trasach.

zdjęcie: Richard Clinnick

Kolorowe lokomotywy

Zazwyczaj każdy przewoźnik kolejowy wybiera jakiś jeden konkretny wzór malowania swojego taboru. Ale rumuński operator E-P Rail poszedł inną drogą: każdą ze swoich pięciu elektrycznych lokomotyw Siemens Smartron pomalował inaczej, w bardzo niestandardowy sposób. Nieważne dlaczego, wyniki są moim zdaniem warte obejrzenia. Taki rozrywkowy, intelektualnie niewyczerpujący temacik na długi majowy weekend…

Lokomotywa numer 192 003
Lokomotywa numer 192 004
Lokomotywa numer 192 005
Lokomotywa numer 192 006
Lokomotywa numer 192 007

Również lokomotywy Transmontana rumuńskiego producenta Softronic otrzymały nietypowe indywidualne kolory:

Transmontana 48
Transmontana 038
Transmontana 35
Transmontana

Zdjęcia pochodzą z serwisu RailcolorNews.


Lokomotywy w płomieniach

Spokojnie, nic się nie pali, chodzi o tzw. „malaturę”…. Międzynarodowy przewoźnik kolejowy TX Logistik pomalował dwie elektryczne lokomotywy (Vectron X4E-878 i Eurosprinter ES 64 U2-072) w płomienie

Hasło „Wir brennen für das was wir tun” oznacza „palimy się do tego co robimy”, czy też mniej dosłownie: Jesteśmy pasjonatami tego co robimy”.

I jeszcze jedno zdjęcie tych lokomotyw

zdjęcie: TX Logistic

wykorzystano materiały z RailColor News

Gigantyczna chińska lokomotywa

Chiński producent lokomotyw elektrycznych CRRC Zhuzhou wyprodukował sześcioczłonową lokomotywę Shen 24 o mocy 28,8 MW, długości 106 metrów, mającą 24 osie. Zasilana jest prądem 25 kV AC, 50 Hz.

lokomotywa Shen 24

Dla porównania: polskie Pendolino ma siedem członów i 187 metrów długości. Najsilniejsza polska lokomotywa elektryczna Newag Dragon (oficjalnie: serie ET25 i ET26) ma moc 5 MW.

Jest to pierwsza z ośmiu lokomotyw zamówionych przez China Shenhua Energy – największy konglomerat kopalni węgla na świecie, należący do chińskiego rządu. Mają one prowadzić pociągi węglowe o masie 10.000 ton na 266-kilometrowej linii Shenmu – Shuozhou (prowincja Shanxi, środkowe Chiny) o nachyleniu dochodzącym do 12‰. W dalszej perspektywie planowane jest zamówienie kolejnych 12 lokomotyw Shen 24.

A na zakończenie taka niekolejowa uwaga: Chinom jakoś opłaca się wydobywać węgiel, inwestują w kopalnie, nie przejmują się CO2 i całą tą ekologią. Nie oceniam, po prostu stwierdzam fakt.

zdjęcie: CRRC

%d blogerów lubi to: