Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'Birmingham New Street'

Archiwa tagu: Birmingham New Street

Kociak znaleziony w pociągu

Najwyższa pora, by napisać coś łatwego i lekkiego o kolei. Ostatnio było tylko o sprawach ważnych i poważnych, a przecież w internecie najpopularniejszym tematem (oczywiście poza porno) są koty i kociaki….

Na dworcu Birmingham New Street (jest to największa stacja w tym angielskim mieście) w pociągu Cross Country we wtorek 24 sierpnia późnym wieczorem znaleziono pięciotygodniowego kociaka.

Kociak znaleziony na stacji Birmingham New Street

Pracownicy stacji zajęli się kotem przez noc, a rano zanieśli go do weterynarza, który stwierdził, że jest to kocurek, w dobrym zdrowiu pomimo traumatycznej podróży. Zresztą dobre samopoczucie kociaka widać na tym video:

Jess McLoughlin-Carroll, kierowniczka nocnej zmiany na stacji Birmingham New Street, powiedziała: “Nie mamy pojęcia jak ten kociak dostał się do pociągu, ale biorąc pod uwagę jego wiek i rozmiar nie jest prawdopodobne by wszedł samodzielnie. Tak małe zwierzę nie przeżyłoby długo o własnych siłach, zwłaszcza na kolei gdzie jest pełno niebezpieczeństw”.

Ten kot już w młodym wieku zużył jedno ze swoich dziewięciu żyć i teraz czeka na adopcję.

Ślub w pociągu

Ślub nie musi być w zimnym kościele z twardymi ławkami, można powiedzieć „tak” w pociągu jadącym 200 km/h ….

Młoda para i goście na dworcu London Euston

Brytyjski przewoźnik kolejowy Avanti West Coast w lecie 2021 ogłosił konkurs w którym można było wygrać ceremonię ślubną w wagonie pierwszej klasy pociągu z Londynu do Birmingham. Do dyspozycji młodej pary i ich gości miał być oddzielny wagon pierwszej klasy (marriage carriage) który pomieści 20 osób. Tort weselny i stroje ślubne dostarczą zewnętrzne firmy na koszt przewoźnika.

Konkurs wygrały Laura Dale and Jane Magnet (dwie panie – śluby jednopłciowe są dozwolone w Wielkiej Brytanii). Dla młodej pary pociągi mają specjalne znaczenie – Laura i Jane spotkały się po raz pierwszy jadąc właśnie z Londynu do Birmingham na spotkanie entuzjastów gier komputerowych.

Ślub był planowany od dwóch lat, ale pandemia i towarzyszący jej lockdown spowodowały opóźnienie – Laura i Jane chciały zaprosić na ślub swoich przyjaciół, co wcześniej było niemożliwe wobec ograniczeń epidemiologicznych.

Avanti West Coast zrobił co mógł, by ślub był wyjątkowy: zagłówki siedzeń były specjalnie zaprojektowane na tę okazję, tort weselny był udekorowany motywami kolejowymi, a młoda para otrzymała od przewoźnika album fotograficzny ze zdjęciami z uroczystości.

Laura i Jane nie zdradziły dokąd pojadą na miesiąc miodowy, ale na pewno pojadą tam pociągiem.

zdjęcie: Avanti West Coast

Brytyjskie stacje kolejowe: karzełki i giganty

Stacja Shippea Hill, na linii kolejowej z Cambridge do Norwich, ma tytuł najrzadziej używanej stacji w Wielkiej Brytanii – w ciągu roku od marca 2015 do kwietnia 2016 skorzystało z niej 12 (słownie: dwunastu) pasażerów, czyli średnio 1 (słownie: jeden) miesięcznie. Trudno się dziwić: jest to przystanek na żądanie, na którym zatrzymują się dwa pociągi tylko w soboty.

Następną stacją od końca w tabeli popularności jest Reddish South w Stockport (Greater Manchester), gdzie w tym samych rocznym okresie wsiadło lub wysiadło 38 podróżnych.

W całej Wielkiej Brytanii jest 8 stacji z roczną liczbą pasażerów poniżej 100. Jest wśród nich Teesside Airport, w zamyśle obsługująca Durham Tees Valley Airport. Ale ta stacja jest oddalona od lotniska o około 1.5 kilometra, i tę odległość można pokonać jedynie na piechotę – nie ma na tej trasie żadnego publicznego transportu. Lotniska poleca dojazd autobusem do/z dużej stacji Darlington.

Na drugim biegunie tabeli popularności są londyńskie stacje: Waterloo (99 milionów pasażerów rocznie, czyli około 3 wsiadających/wysiadających w w każdej sekundzie), Victoria (81 mln) i Liverpool Street (67 mln). Najruchliwszą stacją poza Londynem jest Birmingham New Street (39 mln).

Można się zapytać dlaczego Network Rail (brytyjski zarządca ogromnej większości infrastruktury kolejowej) utrzymuje otwarte stacje z których korzysta tylko kilkunastu czy kilkudziesięciu pasażerów rocznie. Odpowiedź jest prosta: zamknięcie stacji wymaga skomplikowanej i kosztownej procedury, której obowiązkową częścią są konsultacje publiczne, na ogól ciągnące się miesiącami. Z drugiej strony stacja jest uznana za czynną gdy zatrzymują się na niej minimum dwa pociągi tygodniowo. No i teraz wszystko jest jasne….

Dane liczbowe z materiałów Office of Rail and Road

%d blogerów lubi to: