Kolej na kolej

Strona główna » Posty oznaczone 'Berlin'

Archiwa tagu: Berlin

Pociągiem na nowe lotnisko w Berlinie

Pierwszy pasażerski pociąg do nowego berlińskiego lotniska Berlin-Brandenburg przyjechał 26 października 2020 o godzinie 05:37.

Foto: DB AG

Połączenia S-Bahnem lotniska z centrum Berlina zostały umożliwione dzięki wybudowaniu nowych torów o długości 7700 metrów ze stacji Berlin Schönefeld, z pośrednią stacją Waßmannsdorf. Pociągi zaczęły kursować pięć dni przed oficjalnym otwarciem portu lotniczego, przewidzianym (po 9-letnim opóźnieniu) na 31 października by pozwolić na ostateczne sprawdzenie działania systemów bezpieczeństwa.

Przez pierwsze trzy dni, nową stację Flughafen BER – Terminal 1-2 będą obsługiwać co 20 minut, tylko w godzinach szczytu, pociągi linii S9 kursującej do Spandau. Później funkcjonować już będzie regularnie, razem z linią S49, której drugi kraniec to Südkreuz. Obie linie będą wyjeżdżać z lotniska naprzemiennie co 10 minut. Linie S9 i S45 będą także zatrzymywać się na stacji Flughafen BER – Terminal 5, czyli byłe lotnisko Berlin Schönefeld (niegdyś obsługujące Berlin Wschodni).

Od 31 października wszystkie regionalne i długodystansowe pociągi zatrzymujące się na stacji Berlin Schönefeld będą jeździły nowymi torami przez stację Flughafen BER – Terminal 1-2 położoną bezpośrednio pod tymi terminalami (otwarcie terminala 2 nastąpi najwcześniej w 2021).

Dojazd do nowego lotniska umożliwią też regionalne pociągi Flughafenexpress (FEX), które będą jeździć z Berlin-Hauptbahnhof dwa razy na godzinę oraz RE7, RB14 i RB22, które będą dojeżdżać do stacji Flughafen BER – Terminal 1-2 łącznie siedem razy na godzinę. Ponadto co dwie godziny zatrzymywać się będzie IC17 relacji Warnemünde- Berlin Hbf – Drezno.

Podłączenie lotniska Berlin-Brandenburg do sieci Deutsche Bahn i budowa nowej stacji kosztowały w sumie 675 milionów euro.

rainbow

Nowe klimatyzowane pociągi dla berlińskiej S-Bahn

Na targach InnoTrans konsorcjum firm Stadler Pankow i Siemens Mobility przedstawiło nowe pojazdy dla berlińskiej metropolitalnej kolei S-Bahn.

Wprawdzie zewnętrzne żółto-czerwone  malowanie jest bardzo podobne do stosowanego w obecnych pociągach, ale „od środka”  ten tabor jest  zupełnie inny, przede wszystkim bardziej nowoczesny.

Prawdopodobnie najbardziej zauważalną dla pasażerów różnicą jest klimatyzacja, po raz pierwszy zamontowana w pojazdach S-Bahn. Czterowagonowe zestawy o długości 73,6 m mają 184 miejsc siedzących, szerokie przejścia ułatwiające podróżnym rozmieszczenie się w całym pociągu, oraz miejsca dla rowerów i wózków dziecięcych.  Ekrany wewnątrz wagonów będą podawały informacje o trasie i przystankach.

Pociągi mają szybkość maksymalną 100 km/h. Pierwsze jednostki wejdą do eksploatacji w styczniu 2021 na linii S8, pozostałe (w liczbie 96) wyjadą na tory linii  S41, S42,  S45, S46 i S47 przed końcem 2023 roku,

 

zdjęcia: materiały producenta

Robot sprzątający stacje kolejowe

Deutsche Bahn (DB), największy niemiecki operator kolejowy, zorganizował konkurs na najlepszego robota sprzątającego stacje kolejowe. W „zawodach”, które odbyły się 30 stycznia na berlińskim dworcu głównym (Berlin Hbf), wzięły udział 4 firmy: dwie z Niemiec i po jednej ze Szwajcarii i z USA.

Każdy z robotów miał posprzątać obszar 200 m², pokryty różnego rodzaju śmieciami, w tym plamy po ketchupie i porozrzucane frytki. Jurorzy brali pod uwagę nie tylko jakość sprzątania, ale także optymalizację trasy, reakcję na przeszkody (obiekty i ludzi) i bezpieczeństwo w czasie pracy.  Oczekuje się, że zwycięskie urządzenie będzie miało system nawigacyjny i zbliżeniowy unikający poruszających się obiektów, umiejętność powrotu do punktu zasilającego gdy bateria jest bliska wyładowania, a do punktu serwisowego gdy zbiornik brudnej wody jest pełny lub czystej wody jest pusty.

DB wydaje kilkanaście milionów euro rocznie na czyszczenie blisko 2 milionów m² powierzchni na 5700 stacjach (w tym 15 000 m² na  dworcu Berlin Hbf).  Nic dziwnego, że zamierza wykonywać przynajmniej część tej niewdzięcznej pracy robotami.

A w chwili obecnej pasażerowie mogą zawiadomić o śmieciach na 240 stacjach przez aplikację WhatsApp….

 

Crowdfundingowy przewoźnik ogłasza upadłość

Locomore, niezależny niemiecki przewoźnik kolejowy, ogłosił upadłość w niecałe pół roku od rozpoczęcia działalności.

Powstanie Locomore było możliwe było częściowo dzięki internetowej zbiórce pieniędzy (crowdfunding).  Był to jeden z nielicznych konkurentów Deutsche Bahn  na trasach dalekobieżnych (Stuttgart – Berlin).

Według zarządu Locomore, liczba pasażerów i przychody wzrastały od otwarcia tego połączenia, ale nie na tyle szybko, by zapewnić płynność finansową na dłuższa metę.  Są prowadzone poszukiwania nowego inwestora, który umożliwiłby wznowienie obsługi pasażerów.  Komunikat zarządu mówi "Zespół  Locomore nadal wierzy, że nasza oferta wzbogaciła rynek przewozów dalekobieżnych i że syndyk będzie w stanie wypracować możliwość kontynuowania przewozów kolejowych prowadzonych przez naszą firmę".

Niemiecki przewoźnik crowdfundingowy

Nowy niemiecki przewoźnik kolejowy Locomore rozpoczął 14 grudnia 2016 przewozy na trasie między Stuttgartem a Berlinem. Nie byłoby w tym nic godnego specjalnej uwagi, ale źródło finansowania jest nietypowe: Locomore powstał w wyniku crowdfundingu.

Dyrektor zarządzający, założyciel i główny udziałowiec Locomore, Derek Ladewig, powiedział, że około 1300 osób wpłaciło w sumie 460 tysięcy euro. Przez zaciągniecie pożyczki i przedsprzedaż biletów kapitał wzrósł do około €480000, co umożliwiło rozpoczęcie regularnych przewozów.

Na razie Locomore oferuje jedną parę pociągów dziennie: odjazd ze Stuttgartu o 06:21,  przez Heidelberg, Frankfurt, Kassel i Hannover, przyjazd do Berlina Lichtenberg o 13:32 (pociąg zatrzymuje się też w Berlinie Hbf i Ostbanhof). Powrotny kurs odjeżdża z Berlina o 14:28, i przyjeżdża do Stuttgartu o 21:20.

Pociągi osiągają maksymalna szybkość 200 km/h, co powoduje że czas przejazdu jest nieco dłuższy niż w połączeniach ICE Deutsche Bahn, ale znacznie krótszy niż dalekodystansowym autobusem. Ceny biletów na trasie Stuttgart-Berlin wahają się pomiedzy €13 a €65 (€98 w klasie businesowej). Locomore obiecuje, że jego ceny na dowolnej trasie nie będa większe niż połowa regularnej taryfy DB.

Wagon LocomorePociąg składa się z używanych, ale gruntownie odnowionych, wagonów przedziałowych i bezprzedziałowych, z WiFi i gniazdkami elektrycznymi przy siedzeniach. Lokomotywa to  Siemens Eurosprinter Class 182 , zaś załoga pociągu jest zatrudniona przez szwedzką firmę Hector Rail. Prąd do napędu pociągów dostarczany jest z odnawialnych źródeł przez niezależnego producenta Naturstrom AG.

Więcej o Locomore (po niemiecku i  angielsku)

zdjęcie: locomore.com

Aktualizacja 20 stycznia 2017:  co najmniej do 6 kwietnia połączenia oferowane będą tylko cztery razy w tygodniu (czwartek-sobota na trasie Berlin Lichtenberg-Stuttgart, w kierunku przeciwnym od piątku do poniedziałku). Niewykluczone, że później powrócą codzienne przejazdy. Przewoźnik informuje, że pociągi są wypełnione niemal w 100% i w ciągu pierwszych 4 tygodniu przewieziono ponad 25 tys. osób, jednak z przyczyn operacyjnych konieczne jest czasowe zmniejszenie oferty.

Bezpłatna komunikacja miejska z biletem kolejowym Zielona Góra – Berlin

27 października 2016 Urząd Miasta Zielona Góra, Przewozy Regionalne i Związek Komunikacyjny Berlin – Brandenburgia ( Verkehrsverbund Berlin – Brandenburg GmbH, VBB) podpisały porozumienie o rozszerzeniu ważności biletów kolejowych na komunikację miejską w Berlinie, Poczdamie, Frankfurcie nad Odrą i w Zielonej Górze.

Na przykład zakupienie w Zielonej Górze powrotnego biletu kolejowego do Berlina (€28.60), Poczdamu (€31.80) lub Frankfurtu nad Odrą (€12.10) (pełna taryfa) daje prawo do bezpłatnego korzystania z komunikacji publicznej w tych trzech miastach przez cały dzień, na który wystawiono bilet. W Berlinie komunikacja miejska będzie bezpłatna w strefach A i B (mapa) obejmujących praktycznie cały Berlin, ale bez np. Poczdamu czy lotniska Schönefeld.

Analogiczne zasady będą obowiązywały klientów kupujących bilety do Zielonej Góry w berlińskich i brandenburskich kasach kolejowych.

Źródła: Rynek Kolejowy, Przewozy Regionalne

Berlin-Tallin: 4 doby w podróży i odciski na pośladkach

Raimo Poom, dziennikarz estońskiej gazety Eesti Pävaleht, postanowił sprawdzić lokalne (tzn. estońskie) pogłoski, że można przejechać pociągiem z Berlina do Tallina.  No więc 14 czerwca wsiadł do ekspresu Berlin-Warszawa na stacji Berlin Haupbahnhoff by wypróbować tę podróż w praktyce.

W sumie: przejechać można, ale trzeba się bardzo, ale to bardzo, uprzeć.

Oto wyjątki z jego dziennika podróży:

Pociąg przyjeżdża na peron punktualnie o 17.37. Pociąg do Warszawy porusza się z prędkością najwyżej 160 km na godzinę, zwalniając na krótkich odcinkach do 60-80 km.

Przekraczamy granicę niemiecko-polską i od razu czujemy, że jesteśmy na Wschodzie. Pociąg raz po raz gwałtownie hamuje i szarpie, to znowu przyspiesza.. 23.14: pociąg wjeżdża na dworzec Warszawa Centralna. Podróż była znośna.

Sobota 15 czerwca. Pociąg specjalny Warszawa-Šeštokai-Kowno wyjeżdża z Warszawy  o 9.40. Po półgodzinnej jeździe już wiemy, że tory wiodące od Warszawy pochodzą z innych czasów. Zatrzymujemy się przy każdym przejeździe – a są ich setki! – po czym z gwizdem ruszamy w tempie piechura. mówi z ubolewaniem. W południe pociąg zatrzymuje się w Białymstoku. Naszą niebieską lokomotywę zastępuje zielona lokomotywa dieslowska. Pół godziny postoju. Ponownie czekamy 45 minut w Suwałkach.

Podczas ostatniej godziny przed dotarciem do granicy litewskiej pociąg porusza się z prędkością 20-25 km na godzinę. Ale to tu właśnie roztacza się najpiękniejszy widok na polskie pola i liczne kościoły… W Šeštokai kończy się rozstaw szyn o szerokości 1435 mm, zaczyna rozstaw o szerokości 1520 mm. Musimy więc się przesiąść.

Cóż za przyjemność wyjść po ośmiu i pół godzinach podróży na peron w Kownie!

Niedziela 15 czerwca. Kowno-Wilno, Wilno-Dyneburg. Kontynuuję podróż pociągiem jadącym z Kowna do Wilna.  W Wilnie dopada nas rzeczywistość. Pociąg z Litwy na Łotwę jedzie przez Petersburg. Prawdziwie radziecki klimat – przepełniony pociąg rusza, klekocząc. Siedzenia w wagonie są niesamowicie wąskie, trzeszczy gdzieś rosyjskie disco, ludzie układają się do snu… O 22., po przyjeździe do Dyneburga, zastanawiam się, czy ta podróż może być jeszcze bardziej ponura.

Poniedziałek 17 czerwca. Dyneburg-Ryga, Ryga-Valga, Valga-Tartu-Tallin.  Pociąg często zatrzymuje się na stacjach, naliczyłem ich do Rygi dziewiętnaście. O ile łotewskie dworce są bardzo ładnie wyremontowane, o tyle tory kolejowe już nie. Pociąg Ryga-Valga jedzie nieprawdopodobnie wolno i co krok się zatrzymuje.

Czuję się nieźle otępiały, wsiadając do pociągu Tallin-Valga, w Estonii. Czas między ostatnimi stacjami (w sumie 33!) płynie strasznie wolno.  Daję sobie z tym spokój! Nie wytrzymam do dworca w Tallinie. Wysiadam na stacji najbliższej mojego domu.

Pełne sprawozdanie z podróży
[[więcej]]

%d blogerów lubi to: