Kolej na kolej

Strona główna » kolej

Archiwum kategorii: kolej

Z lotniska Okęcie do Łodzi omijając Warszawę Zachodnią

Od połowy grudnia 2019 PKP Intercity uruchomiło 6 par pociągów na dobę łączących Łódź Fabryczną z lotniskiem Okęcie z pominięciem stacji Warszawa Zachodnia.  Postanowiłem zobaczyć jak to w praktyce wygląda. Jest to okazja by pojechać torami po raz pierwszy użytymi do ruchu pasażerskiego, „z boku” Warszawy.

Na pewno nie jest to podróż na miarę kolei transsyberyjskiej, czy pociągu z północy na południe Australii, ale jest łatwiejsza do zorganizowania 😀.  I rzeczywiście 5 lutego 2020 dotarłem na lotnisko Okęcie bez najmniejszych problemów, korzystając z komunikacji miejskiej.

Na dalszą, właściwą, podróż zdecydowałem się pojechać  pociągiem IC 1922, odjeżdżający z lotniska o 11:12. Dobre kilkanaście metrów przed wejściem na peron jest biletomat, na którym z przodu jest wielkimi literami napisane, że sprzedaje bilety Kolei Mazowieckiej, a to że również i PKP Intercity – to widać dopiero z boku.  Na peronie jest tablica z odjazdami najbliższych pociągów, co prawda w niezupełnie chronologicznej kolejności…tablica odjazdów Warszawa lotnisko Chopina

Pociąg z Łodzi przyjeżdża punktualnie o 10:55.  Jest to Pesa Dart z którego wysiada jakieś dwadzieścia osób, z grubsza tyle samo wsiada.  Z tego co słychać, to w dużej większości cudzoziemcy.

W pociągu ciepło (na zewnątrz ciut powyżej zera) i czysto.  Po pociągu chodzi sprzątacz i robi swoje. Jak przyszedł do mojego miejsca, to się uprzejmie zapytał, czy może opróżnić śmietniczkę.  Nie wiedziałem, że muszę na to wyrazić zgodę, ale łaskawie kiwnąłem głową i sprzątacz zrobił swoje.

Ruszamy o czasie. Jak tylko wyjechaliśmy z tunelu na światło dzienne pociąg zwalnia, hamuje i zatrzymuje się przed stacją Warszawa Służewiec.  Z prawej strony, po równoległym torze, wyprzedza nas pociąg Kolei Mazowieckich, najprawdopodobniej KM 21624 z Radomia, opóźniony o jakieś 15 minut. Nie wiem dlaczego dalekobieżny pociąg jadący o czasie musi przepuścić opóźniony kurs lokalny, ale widocznie tak musi być,  Skutek: na Służewcu, pierwszej stacji, zarabiamy 6 minut opóźnienia, przy czasie jazdy od stacji początkowej planowanym na 4 minuty. No dobra, jedziemy dalej. Mijamy bez zatrzymania Żwirki i Wigury, na Warszawę Rakowiec przyjeżdżamy już 7 minut do tyłu.Na Służewcu i Rakowcu wsiadły pojedyncze osoby, nikt nie wysiadł.

Jedziemy dalej, ale tu warto pokazać na mapie (źródło: portalpasażera.pl) jak nasza trasa ma wyglądać.mapa trasy Wwa Aleje Jerozolimskie - Piastów

Za stacją Warszawa Aleje Jerozolimskie (niebieska kropka po prawej stronie mapy) skręcamy w lewo od linii Warszawa-Radom, dojeżdżamy do linii Warszawa-Piastów i jedziemy wzdłuż niej (ale o kilkanaście metrów niżej) kilkaset metrów, następnie przejeżdżamy pod nią i kierujemy się na płn-zach do stacji Warszawa Głowna Towarowa.  Dalej jedziemy przez Warszawę Gołąbki, a za nią skręcamy na południe do Piastowa, gdzie łączymy się z „normalną” linią Warszawa – Koluszki – Łódź. Przez ten objazd dokłada się parę kilometrów, ale nie można inaczej, bo z Alei Jerozolimskich nie ma bezpośredniego połączenia torowego do Piastowa omijającego Warszawę Zachodnią.

Ale wracamy do naszego pociągu.  Nieco ponad 100 metrów przed (tzn. na południe) stacją Warszawa Aleje Jerozolimskie odgałęzia się w lewo linia kolejowa 510 (LK 510), którą pojedziemy.  Do grudnia 2019 nie była ona używana dla ruchu pasażerskiego.  Jest to linia jednotorowa, a odgałęzienie jest w poziomie, czego skutkiem – w naszym przypadku – jest to, że wstrzymujemy jazdę SKMki w kierunku Okęcia., która czeka przy peronie 1.  My jedziemy po drugiej stronie tego peronu, ale za daleko od jego krawędzi, by pociągi na linii 510 mogły tam zabierać czy wysadzać pasażerów.

Jedziemy, a raczej snujemy się, w kierunku stacji Warszawa Główna Towarowa. Dozwolona maksymalna prędkość na LK 510 to zawrotne 40 km/h, a po drodze są dwa przejazdy kolejowe, skądinąd wyposażone w sygnalizację świetlną, ale wymuszające zwolnienie pociągu do 20 km/h. Pierwszy z nich jest przez ulicę Poronińską (mapa), pokazane na tym filmiku (oczywiście zrobionym innego dnia), gdzie pociąg relacji Łódź Fabryczna – Warszawa Lotnisko Chopina wlecze przez ten przejazd:

J

Wiadukt linii 510 pod linią Wwa Zachodnia-WłochyJedziemy dalej. Za chwilę wjeżdżamy pod wiadukt linii Zachodnia-Włochy (ma ona wielce skomplikowaną oficjalną numerację, więc ją sobie tu odpuszczę, każdy wie o co chodzi). Tu jest mapa pokazująca lokalizację tego wiaduktu. Jedyną ciekawostką jest to, że tor idący dołem idzie po lekkim łuku, co chyba nie jest zbyt częste.

Jedziemy dalej.  Kolejny (i na szczęście ostatni) przejazd kolejowy, tym razem przez ulicę Potrzebną (mapa). Tez jest sygnalizacja świetlna, pociąg znów zwalnia.

Za chwilę LK 510 kończy się (po niecałych 4 kilometrach) w plątaninie torów stacji Warszawa Główna Towarowa, nad tunelem nad ulicą Dźwigową (mapa}.  Jedziemy na zachód trasą nieuczęszczaną przez regularne pociągi pasażerskie, a za oknem mnóstwo pustych torów i  jakieś pociągi towarowe na dalekim horyzoncie:puste tory na stacji Warszawa Głowna Towarowa

Ale oprócz pustych torów możemy zobaczyć inne widoki.  Na przykład przytorową rupieciarnię: rupiecie przy torach

Jedziemy dalej, i widzimy dwa nostalgiczne obiekty. Warszawa Główna Towarowa nazywała się kiedyś Warszawa Odolany  i była największą stacją towarową w stolicy. Była tam górka rozrządowa i inne towarzyszące jej obiekty, np. nastawnia i budka starszego ustawiacza :nastawnia WOD 2budynek starszego ustawiacza

Przesadziłem, nie wszystkie tory są niezajęte.  Przejeżdżamy koło  trzech pustych składów pociągów pasażerskich, czekających na  podstawienie na Warszawę Zachodnią. Na zdjęciu widać tylko dwa:puste składy osobowe

Jedziemy dalej.  Z lewej strony dołączają tory linii Warszawa Włochy – Sochaczew (dla fanatyków miłośników kolei LK 3). a nieco dalej mijamy stację Warszawa Gołąbki. Ale nie jedziemy przez perony, tylko po równoległych do nich torach LK 19, stanowiącej część tzw dużej obwodnicy Warszawy.  Za Gołabkami  LK 19 skręca na lewo, czyli na południe. Po drodze udało mi się zrobić zdjęcie podstacji położonej przy ulicy nomen omen Bocznicowej. Ta budowla z tyłu podstacji to wiadukt drogi S8 nad wyż. wym. Bocznicową i torami LK3 do Sochaczewa w Broniszach.podstacja, ul. Bocznicowa, Bronisze. W tle wiadukt drogi S8

Przy posterunku Józefinów, tuż na wschód od Piastowa,  wjeżdżamy na tory linii Warszawa-Skierniewice (LK1 dla pedantów) i już z rozsądna jak na polskie warunki szybkością jedziemy non-stop do Żyrardowa.  Nie będę się rozpisywał o tym odcinku, bo (a) nie o niego chodzi (b) nie mam nic nowego do powiedzenia.

Do Żyrardowa przyjeżdżamy 9 minut po czasie. Wysiadam, bo dalsza trasa to nie na temat.  Oprócz mnie wysiada jeszcze jeden pasażer.

Idę na dworzec kupić bilet powrotny do Warszawy.  Spora cześć powierzchni dworca jest zamieniona na jakieś sklepiki, ale wszystko jest dobrze utrzymane. Jest kasa z miłą obsługa i niewielka poczekalnia.  Wychodzę na peron, a tam nie mogę się oprzeć okazji zrobienia ostatniej fotki: budynek dworca, ładnie odnowiony, jest pięknie oświetlony słońcem.stacja Żyrardów: dworzec

Parowozem przez wrzosowiska

North Yorkshire na mapie Wielkiej Brytanii

Parowym pociągiem przez kwitnące wrzosowiska, przez stację Hogsmeade na której uczniowie Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie wysiadają z Hogwarts Ekspresu… O czym więcej marzyć?

Nie trzeba marzyć, należy wsiąść w pociąg North Yorkshire Moors Railway (NYMR), co z grubsza można przetłumaczyć na „Kolej Wrzosowisk North Yorkshire” (North Yorkshire to hrabstwo w Anglii). Zwłaszcza pod koniec sierpnia, czy we wrześniu, kiedy wrzosowiska w całej wrzosowej krasie.

Pociągi (prawie wszystkie parowe) kursują od początku kwietnia do końca października. W szczycie sezonu odjeżdżają mniej więcej co godzinę.

mapa kolei NYMR

Pełna trasa (Pickering-Whitby) liczy 29 kilometrów. Linia ta została zbudowana w 1836 roku według planów George’a Stephensona. Przewijamy szybko około 130 lat do przodu: w ramach masowych cięć kolejowych w Wielkiej Brytanii ruch pasażerski został wstrzymany w 1965, a towarowy w lipcu rok później. Zachowano jednak infrastrukturę, a ponieważ nie jest to Polska, szyny nie zostały rozkradzione.

W 1967 powstało Towarzystwo Ocalenia NYMR, ktore wykupiło linię w 1973 i uzyskało prawo do prowadzenia na niej ruchu pociągów, początkowo tylko na odcinku Pickering-Grosmont. Od 2007 niektóre pociągi zostały przedłużone do Whitby, dzieląc odcinek Grosmont-Whitby z „regularnymi” pociągami pasasżerskimi do/z Middlesbrough.

Stacja w Pickering

No więc wyruszamy w drogę na płn-wsch z Pickering. Najpierw sprawdzamy czy nas na to stać: w szczycie sezonu 2019 powrotny bilet do Whitby kosztował £33.00, a do Grosmont £28.00 (w chwili obecnej, luty 2020, nie ma jeszcze cennika na ten rok). Dzieci płacą połowę, nie ma zniżek dla studentów, emerytów, krwiodawców, ofiar terroru komunistycznego itp. Z drugiej strony bilet powrotny ważny jest cały dzień na zasadzie „hop on – hop off”, czyli można po drodze wsiadać, wysiadać, jeździć tam i z powrotem dowolnym pociągiem.

Następna stacja to Levisham. Można tu wysiąść i pójść na spacer oglądając faunę w naturalnym środowisku i ukwiecone łąki (na wiosnę). Ciekawostka: wioska Levisham jest odległa od stacji o ponad 3 kilometry.

Jedziemy dalej. Następny przystanek, na żądanie, to Newton Dale Halt. Używany jest przez ludzi wybierających się na spacery w Newton Dale and Cropton Forest w parku narodowym North Yorks Moors. Do przystanku nie ma dojazdu drogowego.

Mało kto tu wsiada lub wysiada, więc bez zatrzymania pociąg mknie (bez przesady, oceniam szybkość na 30 km/h maksimum) dalej, do stacji Hogsmeade, przepraszam – oficjalna niefilmowa nazwa to Goathland. Budynek stacji jest prawie niezmieniony od czasu wybudowania w 1865 roku. To ta stacja „zagrała” w filmie Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Ale wracamy do rzeczywistości: stacja jest w głębokim wykopie i z góry wykopu wygląda tak:stacja Goathland

Goathland jest jedyną mijanka na odcinku Pickering-Grosmont. Oto pociąg z Pickering wjeżdża na stację, a na lewym torze czeka pociąg w drugim kierunku. Niestety nie nagrał się dźwięk, co zauważyłem dopiero po fakcie 😦

 

A tak stacja wyglądała w Harry Potterze:

Nie mogę się oprzeć dygresji: kwitnące wrzosowiska są absolutnie urocze. Oto zdjęcie natury, bez elementów kolejowych, zrobione skądinąd niedaleko Goathland:

wrzosowiska

No dobra, jedziemy dalej. Następna stacja to Grosmont. Tuż przed stacją przejeżdżamy przez krótki (około 130 m) tunel, który jeszcze będzie wspomniany poniżej. Na stacji robimy przerwę, bo jest tu co obejrzeć.

Na tej stacji tory NYMR łączą się z „regularnymi” torami linii Whitby-Middlesbrough, więc jest tu kilka torów, nastawnia i semafory. Oto najbardziej okazały semafor, w stylu niezmienionym od plus minus końca 19. wieku:

stacha Grosmont: semafor

A oto jeszcze jeden przykład zachowanej infrastruktury: przejazd kolejowy, który według „średniowiecznych” (w skali historii kolei) przepisów, w stanie otwartym dla ruchu drogowego ma całkowicie blokować dostęp do torów

stacja Grossmont: przejazd kolejowy

stacja Grosmont: widok od strony ulicy

Sam budynek stacyjny w Grosmont nie wygląda specjalnie interesująco od strony torów, ale „od ulicy” jest przepięknie ozdobiony kwiatami.

Ale co z tym tunelem? Cierpliwości…

Gdy budowano linię Whitby-Pickering, miała na niej być używana trakcja konna. Więc jak trzeba było się przebić przez wzgórze Lease Rigg, tuż na południe od stacji Grosmont, to szerokość i wysokość tunelu odpowiadała potrzebom wagonów konnych.

Tunele przy stacji Grosmont

Kiedy linia została zaadoptowana na trakcję parową, istniejący tunel okazał się za niski i za wąski, więc przebito nowy tunel tuż obok starego, w którym zmieściły się dwa tory.

Obecnie „konny” tunel jest wykorzystywany jako ścieżka do parowozowni i warsztatów NYMR, których część jest dostępna dla zwiedzających.

No więc po przejażdżce pociągiem idziemy na krótki spacerek tunelem do „szopy” (dla niewtajemniczonych: to nieformalna nazwa parowozowni w slangu mikoli, czyli miłośników kolei). I co my tam widziem, proszę wycieczki?

w lokomotywowni

Widzimy, że praca nad lokomotywą (LNER A4 No. 60007 “Sir Nigel Gresley“ z 1937 roku) wre. Na marginesie: ta konstrukcja nad parowozem to urządzenie do wsypywania węgla do tendra.

Obserwowałem przez jakiś czas co tam się działo. Wyglądało to tak jakby młody człowiek w otwartej osłonie dymnicy parowozu miał za zadanie otworzyć drzwiczki dymnicy, a reszta towarzystwa w żółtych kamizelkach patrzyła mu na ręce – młodzieniec zdawał egzamin?? A może była to nie taka rzadka sytuacja, że iluś kierowników nadzoruje a jeden człowiek robi brudną i ciężką robotę?

Dla tych którzy chcą obejrzeć więcej zdjęć z parowozowni, są one tutaj: dolna połowa parowozu, lepszy widok urządzenia do ładowania węgla do tendra, parowóz LNER B1 No. 61264 z 1947 roku.

Wychodzimy z parowozowni, a tu po drodze taka mała rzecz, sympatyczna dla kociarzy (takich jak moja żona i ja): grób kota z parowozowni

grób kota z parowozowni

Wracamy na stację i jedziemy dalej w kierunku Whitby, doliną rzeki Esk. Pociągi NYMR nie zatrzymują się na 2 pośrednich stacjach. Dolina ładna, ale z rzeczy kolejowych ciekawy jest tylko ceglany Larpool Viaduct nad rzeką Esk, długości 300 metrów i maksymalnej wysokości 37 m. Nie jest on na naszej trasie i nie jest obecnie używany do ruchu kolejowego, natomiast idzie po nim ścieżka dla pieszych i rowerzystów.

Wiadukt Larpool nad rzeka Esk

No i dojechaliśmy do Whitby, uroczego małego portu, obecnie rybackiego i turystycznego. Sławnymi postaciami związanymi z Whitby są James Cook (który tam rozpoczął swoją morska karierę) i Drakula (którego statek Dmitri rozbił się na tamtejszej plazy). Whitby ma jeszcze kilka innych powodów do chwały, ale to już zupełnie inna bajka 🙂 Pora wracać do Pickering….

zdjęcia zaznaczone W: Wikipedia
zdjęcia zaznaczone N: NYMR
pozostałe zdjęcia i wideo: materiały własne o ile nie zaznaczono inaczej

Audytorzy ostrzegają o ryzykach związanych z projektem Rail Baltica

mapa Rail Baltica na odcinku do granicy polskiejNarodowe instytucje audytorskie Łotwy, Litwy i Estonii wydały wspólny raport w którym ostrzegają, że projekt Rail Baltica, linii kolejowej o europejskim rozstawie szyn (1435 mm) z Tallinna do granicy polsko-litewskiej, może przekroczyć zaplanowane koszty i jego zakończenie może się opóźnić.

Raport ten dotyczy firmy RB Rail AS, multinarodowej spółki joint venture, odpowiedzialnej za konstrukcję odcinka od Tallinna do polskiej granicy.  Audytorzy nie wypowiadają się na temat prac nad Rail Baltica w Polsce, co wcale nie oznacza, że nie ma tam problemów, ale to już inna historia.

Według raportu, trzy narodowe ministerstwa odpowiedzialne za projekt i RB Rail AS nie dopilnowały by projekt był wykonywany zgodnie z zaplanowanym czasem (jest półtora roku opóźnienia)  i z budżetem pierwszego etapu (do tej pory jest przekroczony o prawie 60 milionów euro)

Nie ma konfliktu między strukturą RB Rail AS a przepisami prawnymi tych krajów w których ta firma działa.  Ale nie jest jasno określone kto ma podejmować decyzje i kto ma je wykonywać.  Nie ma zdefiniowanego efektywnego mechanizmu rozwiązywania sytuacji impasowych, a odmienne  podejścia poszczególnych krajów do metod zarządzania powodują marnowanie czasu.

Projekt Rail Baltica jest włączony do średnioterminowych budżetów Litwy, Łotwy i Estonii, ale żaden z tych krajów nie ma planów finansowych na doprowadzenie budowy do końca, ani na środki w razie przekroczenia budżetu, ani na finansowanie w przypadku gdyby dotacja UE okazała się mniejsza niż przewidywano.

Stan projektu Rail Baltica na odcinku Tallinn – granica polsko-litewska:

  • prace projektowe postępują na 411-kilometrowym głównym odcinku
  • podpisano kontrakty na 6 szczegółowych projektów technicznych na głównym odcinku
  • są gotowe projekty stacji w Tallinnie i Pärnu
  • jest gotowy projekt dla stacji Ryga Centralna i rozpoczęto tam prace budowlane
  • rozpoczęto zakupy materiałów na budowę terminal Rail Baltica na lotnisku w Rydze
  • rozpoczęto cześć prac nad and infrastrukturą drogowa i kolejową w Estonii i na Litwie
  • Litwa zakończyła planowanie odcinka od Kowna do granicy litewsko-łotewskiej i rozpoczęła prace nad planami odnogi Kowno – Wilno
  • projekt uzyskał 800 milionów euro, i w lutum 2020 lanuje się zaaplikować o dalsze fundusze w ramach programu „Łącząc Europę” (Connecting Europe FacilityCEF)

Ojciec osłonił własnym ciałem córkę która spadła z peronu na tory

Na stacji kolejowej w Ismailii (miasto portowe w Egipcie)  dziewczynka spadła z peronu na tory.  Ojciec, zaalarmowany krzykiem córki, skoczył na torowisko i osłonił dziecko własnym ciałem w kilka sekund przed nadjeżdżającym pociągiem.

Zdarzenie to miało miejsce w poniedziałek 27 stycznia około godziny 13:00. Dziewczynka zemdlała z szoku, ale ani jej ani ojcu nic poważnego się nie stało.

Lokalni dziennikarze ustalili, że bohaterskim ojcem jest Haggag Ibrahim, ale odmówił on kontaktu z mediami.

video: Ahmed Akef

Nocny pociąg Wiedeń-Bruksela

Nocne pociągi wracają do mody….. Austriackie koleje państwowe (Österreichische Bundesbahnen, ÖBB) uruchomiły nocne połączenie Nightjet między kilkoma miastami w Austrii i Brukselą. Pociąg NightJet

Od 19 stycznie 2020 nocne pociągi kursują dwa razy w tygodniu, z ograniczeniami w okolicach Wielkanocy. Będą wyruszały dwa pociągi, jeden z Wiednia o 20:38 , a drugi z a drugi z Innsbrucku o 20:44, oba w niedziele i środy. Zostaną one połączone w Norymberdze, a w drodze zatrzymują się w Linzu i Monachium . Przyjazd do Brukseli o 10:45, czyli po mniej więcej 14 godzinach.

Z Brukseli pociąg odjeżdża w w poniedziałki i czwartki o 18:16. Przyjazd do Wiednia o 7:27 a do Innsbrucku o 9:14.

Połączenie jest wykonywane taborem ÖBB, przy współpracy kolei belgijskich (SNCB), które dostarczają lokomotywy na trasie w Belgii.

Ceny biletów zaczynają się od €29,90 (mniej więcej 127 zł) za miejsce siedzące. Nie jest to drogo za przejazd około 915 km, ale te czternaście godzin na siedząco przez noc….. Kuszetka kosztuje €49,90 (210 zł) zaś miejsce sypialne €89,90 (380 zŁ).

Dla porównania: można znaleźć lotniczy bilet powrotny Wiedeń-Bruksela za niecałe €30 (tanie linie) lub około €130 (linie regularne). Czas lotu to niecałe 2 godziny. Każdy indywidualnie zadecyduje co wybrać…..

zdjęcie: nightjet.com

Nocne pociągi z Malmö do Kolonii (i dalej?)

Trafikverket, szwedzka rządowa instytucja zajmująca się długofalowym planowaniem infrastruktury transportowej (drogi, koleje, żegluga, lotnictwo)  pracuje nad projektem stworzenia połączeń nocnymi pociągami Szwecji z resztą Europy.

Na początek proponuje się otwarcie połączenia pociągiem z wagonami sypialnymi miedzy Malmö a Kolonią. Pociąg wyjeżdżałby z Malmö  o 19:40, godzinę później mogliby wsiąść do niego pasażerowie w Kopenhadze, a przyjazd do Kolonii nastąpiłby o 6:00 następnego dnia, czyli po ponad 10-godzinnej podróży.

Stacja Malmö Central

Stacja Malmö Central. Zdjęcie: Emil Langvad/TT

Przy obecnie istniejących połączeniach podróżni mogliby dojechać do Londynu o 11:57 (po ponad półtoragodzinnym oczekiwaniu na przesiadkę w Kolonii i 45-minutowym w Brukseli ) , do Amsterdamu o 9:28, do Monachium o 11:08, do Paryża o 10:05.

Trafikverket uważa, że „w dalszej przyszłości” nocne sypialne pociągi powinny połączyć Szwecję  również z Frankfurtem, Brukselą, Berlin i Bazyleą. Połączenie z Brukselą znacznie skróciłoby czas podróży do Londynu.

Według obecnych planów nocne pociągi sypialne z Malmö mogłyby zacząć kursować w 2022 lub 2023. roku.  Są techniczne i administracyjne problemy z tymi połączeniami.  Po pierwsze szwedzkie wagony nie są dopuszczone do ruchu w Niemczech czy Belgii. Można by zbudować nowe wagony, ale to długi proces, więc oczekuje się,  że wybrany przewoźnik dostarczy swój tabor. Po drugie niemieckie prawo wymaga, by połączenia dalekobieżne były wykonywane na zasadach komercyjnych, co wyklucza dofinansowanie ze publicznych źródeł .

 

Szkocka krowa na torach

Kontynuujemy cykl „zwierzęta na torach”….  Był renifer oraz niedźwiedzie, teraz kolej na coś mniej egzotycznego.

W szkockim mieście Glasgow jest Pollok Country Park, zielony obszar o powierzchni około 146 hektarów (dla porównania: dwa razy więcej niż warszawskie Łazienki). Jedną z atrakcji parku jest stado krów szkockiej rasy wyżynnej (Highland cattle) chodzących luzem po wyznaczonym, ogrodzonym terenie. A od jednej strony za ogrodzeniem jest linia kolejowa….

Łatwo się domyśleć dalszego ciągu.  Zrobiła się dziura w płocie, czteromiesięczny ciekawski byczek o imieniu Valentino wyszedł  na tory niedaleko stacji Pollokshaws West, ruch pociągów trzeba było wstrzymać do chwili zapędzenia byczka z powrotem do zagrody.  Przerwa w ruchu trwała nieco ponad godzinę.

Byk na torach w Glasgow

ScotRail, lokalny przewoźnik kolejowy, podszedł do sprawy z humorem, nadając pasażerom komunikaty typu „Muuuusimy jak najszybciej usunąć krowy z torów” (We’ll get them moooooved as soon as we can).

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy zwierzęta zakłóciły ruch pociągów w Wielkiej Brytanii.  W podlondyńskim Uckfleld zabłąkane krowy weszły na peron i spadły z niego na tory.

zdjęcie: ScotRail

 

%d blogerów lubi to: