Kolej na kolej

Strona główna » kolej

Archiwum kategorii: kolej

Pociągiem na nowe lotnisko w Berlinie

Pierwszy pasażerski pociąg do nowego berlińskiego lotniska Berlin-Brandenburg przyjechał 26 października 2020 o godzinie 05:37.

Foto: DB AG

Połączenia S-Bahnem lotniska z centrum Berlina zostały umożliwione dzięki wybudowaniu nowych torów o długości 7700 metrów ze stacji Berlin Schönefeld, z pośrednią stacją Waßmannsdorf. Pociągi zaczęły kursować pięć dni przed oficjalnym otwarciem portu lotniczego, przewidzianym (po 9-letnim opóźnieniu) na 31 października by pozwolić na ostateczne sprawdzenie działania systemów bezpieczeństwa.

Przez pierwsze trzy dni, nową stację Flughafen BER – Terminal 1-2 będą obsługiwać co 20 minut, tylko w godzinach szczytu, pociągi linii S9 kursującej do Spandau. Później funkcjonować już będzie regularnie, razem z linią S49, której drugi kraniec to Südkreuz. Obie linie będą wyjeżdżać z lotniska naprzemiennie co 10 minut. Linie S9 i S45 będą także zatrzymywać się na stacji Flughafen BER – Terminal 5, czyli byłe lotnisko Berlin Schönefeld (niegdyś obsługujące Berlin Wschodni).

Od 31 października wszystkie regionalne i długodystansowe pociągi zatrzymujące się na stacji Berlin Schönefeld będą jeździły nowymi torami przez stację Flughafen BER – Terminal 1-2 położoną bezpośrednio pod tymi terminalami (otwarcie terminala 2 nastąpi najwcześniej w 2021).

Dojazd do nowego lotniska umożliwią też regionalne pociągi Flughafenexpress (FEX), które będą jeździć z Berlin-Hauptbahnhof dwa razy na godzinę oraz RE7, RB14 i RB22, które będą dojeżdżać do stacji Flughafen BER – Terminal 1-2 łącznie siedem razy na godzinę. Ponadto co dwie godziny zatrzymywać się będzie IC17 relacji Warnemünde- Berlin Hbf – Drezno.

Podłączenie lotniska Berlin-Brandenburg do sieci Deutsche Bahn i budowa nowej stacji kosztowały w sumie 675 milionów euro.

rainbow

Coraz więcej rowerów w PKP IC, ale nowości nie będzie

Ministerstwo Infrastruktury twierdzi, że pasażerowie PKP InterCity coraz chętniej przewożą pociągami rowery. Przewoźnik nie planuje jednak wprowadzenia postulowanych przez posłów KO i Lewicy zmian organizacyjnych, mających ułatwić korzystanie z takiej formy transportu.

Łącznie w czerwcu, lipcu i sierpniu 2020 PKP IC przewiozły o 18% więcej rowerów, niż w tym samym okresie ubiegłego roku, pomimo tego, ze ogólna frekwencja w pociągach była niska po wiosennym lockdownie. Według ministerstwa PKP IC wykorzystuje obecnie wszystkie dopuszczone do ruchu wagony z możliwością przewozu rowerów.

Wiceminister Andrzej Bittel, odpowiadając na interpelację siedmiorga posłów (Tomasza Aniśko, Macieja Gduli, Klaudii Jachiry, Pauliny Matysiak, Franciszka Sterczewskiego, Małgorzaty Tracz i Urszuli Zielińskiej) nie podał jednak liczby wagonów „rowerowych” ani łącznej liczby dostępnych miejsc do przewozu rowerów, o które pytali posłowie. W interpelacji była sugestia, by zamiast liczby rowerów wyznaczać w wagonach przestrzeń do przewożenia rowerów bez określania ich maksymalnej liczby, ale ministerstwo odrzuciło tę propozycję, powołując się na wymogi bezpieczeństwa.

Posłowie zwrócili też uwagę na sytuacje, w których system sprzedaży biletów nie pozwala na kupno biletu na przewóz roweru mimo istnienia wolnych miejsc w pociągu. Jak tłumaczy wiceminister, wynikają one z nieprzewidzianych zdarzeń.

Ani przewoźnik ani ministerstwo nie planuje stworzenia infolinii lub serwisu internetowego, zapewniającego zintegrowaną informację o możliwości przewozu rowerów. Zdaniem resortu informacja dostępna w serwisie internetowym PKP IC jest wystarczająca. Za dostateczny uznano też poziom przeszkolenia personelu przewoźnika w zakresie przewozu rowerów. Nie ma też planów wprowadzenia bardziej czytelnego oznakowania dostępnych dla rowerzystów wagonów i peronów.

Czyli w sumie jest tak dobrze, że lepiej być nie może…..

rainbow

MON nie udostępni swoich wagonów osobowych cywilom

W przetargu na osiem wagonów kolejowych dla wojska ogłoszonym przez PKP Intercity jedyną ofertę złożyła spółka H. Cegielski-Fabryka Pojazdów Szynowych. Przedmiotem zamówienia była dostawa między innymi sześciu bezprzedziałowych wagonów 2 klasy do przewozu 72 żołnierzy w każdym wagonie (pisałem o tym kilka dni temu) .

Wagon bezprzedziałowy dla MONu, typ 175A3. Foto: Fotografia okiem Pitagorasa

Wagony te (za jedyne 13 mln złotych każdy) mają logo PKP Intercity na burtach, ale nie będą dostępne dla ruchu pasażerskiego. Wiele osób miało nadzieję, że te komfortowe wagony, przystosowane do prędkości 200 km/h, zostaną dołączone do składów PKP IC kiedy wojsko nie będzie ich używać, co pozwoliłoby przynajmniej częściowo pokryć koszty ich utrzymania, Tak się jednak nie stanie.

Katarzyna Grzduk, rzeczniczka prasowa PKP IC, informuje, że wagony nie będą dostępne dla cywilów. Dlaczego? Jak informuje dziennik Rynek Kolejowy oficjalne stanowisko spółki brzmi:

PKP Intercity jest spółką o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym (zgodnie z załącznikiem do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 3 listopada 2015 r. w sprawie wykazu przedsiębiorców o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym), w związku z tym spółka realizuje zadania, o których mowa w art. 2 Ustawy z dnia 23 sierpnia 2001 r. o organizowaniu zadań na rzecz obronności państwa realizowanych przez przedsiębiorców.

Wszystko jasne, wojsko nie ma czołgów, okrętów, samolotów bojowych, i dlatego musi mieć w każdej chwili pod ręką wagony pasażerskie. Sojusznicy z NATO będą tym zachwyceni.

Konduktor doliczy 130 zł do biletu na pociąg, jeżeli na dworcu są czynne kasy

PKP Intercity wprowadził nowy regulamin związany z epidemią koronawirusa. Żeby przewoźnik mógł kontrolować, czy liczba pasażerów nie przekroczyła limitu wynikającego z przepisów epidemiologicznych, biletu nie można już kupić w pociągu o ile na dworcu są czynne kasy.

Przed tą zmianą wystarczyło zgłosić się do konduktora i zapłacić dodatkowe 10 zł. Teraz też można się zgłosić, ale konduktor potraktuje pasażera jako gapowicza i do ceny biletu dołoży 130 zł mandatu za przejazd bez biletu. „Przebywanie w pociągu bez ważnego biletu oznacza konieczność zapłaty zarówno za przejazd, jak i dodatkowo 130 zł” mówi Katarzyna Grzduk, rzeczniczka spółki PKP Intercity.

A oto stosowny fragment nowych przepisów:

§ 3. Rezerwowanie miejsc

1. Na przejazd rozpoczynający się od stacji, na której jest czynna kasa biletowa, Podróżni nie mogą nabyć dokumentu przewozu w pociągu, z zastrzeżeniem ust. 1a. Gdy osoba nieposiadająca dokumentu przewozu, wsiądzie na takiej stacji do pociągu, to zostanie potraktowana jak Podróżny bez ważnego dokumentu przewozu.

1a. Osoby z niepełnosprawnością na wózku inwalidzkim, […], rozpoczynające przejazd od stacji, na której jest czynna kasa biletowa, muszą przed wejściem do pociągu zgłosić konduktorowi zamiar przejazdu tym pociągiem. Jeżeli miejsca wyznaczone dla osób z niepełnosprawnością na wózku inwalidzkim są wolne, wówczas konduktor dokonuje odprawy […] pobierając wyłącznie opłaty taryfowe za przejazd lub rezerwację miejsca (nie nalicza się żadnych opłat dodatkowych).


Przejściowe warunki i zasady odprawy oraz przewozu osób pociągami PKP Intercity w czasie obowiązywania ograniczeń w związku z COVID-19.
rainbow

MON kupuje wagony osobowe

Pierwszy wagon do przewozu wojska jest już gotowy.

W przetargu na osiem wagonów kolejowych dla wojska ogłoszonym przez PKP Intercity jedyną ofertę złożyła spółka H. Cegielski-Fabryka Pojazdów Szynowych. Kontrakt podpisany 30 maja 2019 roku ma wartość 85,1 mln złotych netto. Pierwszy przetarg, ogłoszony w listopadzie 2017 został unieważniony w czerwcu 2018 z powodu braku ofert.

Przedmiotem zamówienia była dostawa dwóch przedziałowych wagonów 2 klasy, przeznaczonych do przewozu oficerów (oficjalny termin to „przewóz konwoju”) oraz sześciu bezprzedziałowych wagonów specjalnych 2 klasy do przewozu 72 żołnierzy w każdym wagonie. Wagony te muszą być zdolne do jazdy z prędkością do 200 km/h i muszą mieć zezwolenie na eksploatację na sieciach kolejowych Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Rumunii. Specyfikacja wagonów załączona do pierwszego przetargu jest dostępna tutaj (pdf, 3,6 MB). Warto zwrócić uwagę, że w tej specyfikacji lista krajów dla których potrzebne było zezwolenie na eksploatację jest kilkakrotnie dłuższa i obejmuje również całą zachodnią Europę.

Wagon bezprzedziałowy dla MONu, typ 175A3. Foto: Łukasz Piotrowski

A oto kilka ciekawszych wymagań zamawiającego:

  • system audio-wizualny z napędem DVD, czytnikami kart SD/MMC/IMS, portami USB, transmiterem FM, monitorami LCD i nagłośnieniem
  • aneks kuchenny do podgrzewania posiłków m.in. ze stołem kuchennym, zlewozmywakiem z wodą zimną i ciepłą, szafą chłodniczą o pojemności 2000 dm3, podgrzewacz do posiłków zasilany elektrycznie (płyta grzewcza i mikrofala), dodatkowy zbiornik na bieżącą wodę o pojemności 600 l, warnik do gotowania 3×10 l oraz „wózek kelnerski”
  • dwie pary foteli ze stolikiem przy końcu pojazdu – zwrócone oparciami do siebie – tzw. „miejsce kierownika”
  • gniazda 230V do notebooków przy każdym fotelu
  • regał (jeden lub dwa) na plecaki o objętości 0,2 m3 każdy dla miejsc siedzących;
  • rolety dzienne i nocne
  • elektryczny licznik kilometrów oraz diagnostykę pokładową
  • instalacje nagłaśniającą ze wzmacniaczem w szafie elektrycznej i głośnikami we wszystkich pomieszczeniach wagonu

Wagony „dla konwoju” mają mieć, oprócz tego co powyżej

  • sześć przedziałów z czterema miejscami do leżenia
  • przedział kierownika z jednym miejscem do leżenia, stolikiem i sejfem
  • jadalnię ze stołem, 14 krzesłami oraz stojakiem na broń
  • osiem odchylnych siedzeń w korytarzu
  • zabudowany regał wraz z zamykanym sejfem na broń o wymiarach 2 m x 1,5 m x 2,08 m

Wagony takiej wielkości i specyfikacji nie poprawią znacząco możliwości transportowych wojska gdyż ich pojemność pozwala na przewiezienie 432 żołnierzy (w wagonach bezprzedziałowych) plus 50 żołnierzy (w dwóch wagonach przedziałowych) nie uwzględniając miejsca na wyposażenie i broń.

O ile w przedziałach przewidziano dla każdego pasażera miejsce na plecak o objętości 0,2 m3 (powiedzmy 80 x 50 x 50 cm) to w „bezprzedziałowcach” mają być maksymalnie tylko dwa regały, Nie ma szans by 72 żołnierzy mogło na nich umieścić swój sprzęt: nie tylko plecaki, ale również hełmy, odzież ochronną, chlebaki, ładownice, kamizelki kuloodporne, itd.

Pozostaje też jeszcze problem finansowy. Te wagony ze względu na specyfikę i wyposażenie nie będą mogły na siebie zarabiać w przewozach „cywilnych”, a więc wszystkie koszty zakupu, magazynowania, utrzymania i okresowych remontów będzie ponosiło Ministerstwo Obrony Narodowej. W tej sytuacji nasuwa się oczywiste pytanie, czy potrzeby wojska w tej dziedzinie są rzeczywiście na tyle duże, by wymagało to zakupu wyspecjalizowanego taboru kolejowego.

Jaka szkoda że takich wagonów nie mieliśmy we wrześniu 1939 – historia Europy potoczyłaby się zupełnie inaczej… 😦

Dla porównania: Ukraina przerobiła wagon-chłodnię na wagon do transportu żołnierzy

rainbow

PKP Intercity: pula tanich biletów

Na stronie intercity.pl pojawiła się nowa opcja o nazwie Łowcy Super Promo. Pozwala ona wyszukać i kupić bilety na pociągi ekspresowe (Express InterCity Premium EIP czyli Pendolino oraz Express InterCity EIC) w atrakcyjnych cenach na najbliższe siedem dni. Ceny biletów w drugiej klasie zaczynają się od 49 zł. Te promocyjne bilety łączą się z ulgami ustawowymi, dzięki czemu osoby do nich uprawnione, na przykład studenci, uczniowie, seniorzy, zapłacą jeszcze mniej.

Ilość biletów w ofercie Super Promo jest ograniczona, ale po ich wyczerpaniu automatycznie włącza się oferta Promo, która pozwala korzystać z pociągów ekspresowych w cenie połączeń ekonomicznych, czyli taniej nawet o 55%.

Oferta Super Promo jest dostępna tutaj.

Brzmi to atrakcyjnie, ale oferta połączeń jest bardzo ograniczona. Na przykład w chwili pisania tego postu (sobota 3 października, 21:30) bilety Super Promo na niedzielę są dostępne tylko na pojedyncze pociągi w relacjach Warszawa – Katowice, Katowice – Warszawa, Gdynia/Sopot/Gdańsk – Warszawa, Warszawa – Sosnowiec, Sosnowiec – Warszawa, Warszawa – Bielsko Biała. To ostatnie połączenie kosztuje 59 zł, pozostałe są po 49 zł.

rainbow

Belgia: 30% mieszkańców dostało darmowe bilety na pociąg

Prawie 3,6 miliona mieszkańców Belgii dostanie dwanaście bezpłatnych biletów na przejazdy pociągami w okresie od 5 października 2020 do 31 marca 2021.

Biorąc pod uwagę, że Belgia ma około 11,5 miliona ludności, stanowi to mniej więcej 30% mieszkańców. A jeśli uwzględnić to, że około 2 milionów Belgów to dzieci do 11 lat, które jeżdżą za darmo w towarzystwie posiadacza darmowego biletu, to popularność wzrośnie do około 40% mieszkańców powyżej 11 lat.

O szczegółach tej oferty można przeczytać tutaj. W skrócie: imienny bilet upoważnia do dwunastu bezpłatnych przejazdów między dowolnymi stacjami w Belgii pomiędzy 5 października 2020 do a 31 marca 2021, po godzinie 9:00 w dni robocze, bez ograniczeń w weekendy i święta. Można wykorzystać najwyżej dwa bilety w każdym miesiącu.

SNCB, belgijski państwowy przewoźnik kolejowy, przeprowadził badanie planów wykorzystania darmowych biletów. Prawie 95% ankietowanych zamierza skorzystać z tych biletów w czasie wolnym, głównie w weekendy. 80% odpowiadających powiedziało, że chcą pojechać do nieznanych im dotychczas miejsc położonych poza wybrzeżem. Dla 10% ankietowanych będzie to pierwsza podróż pociągiem.

rainbow

Kolejowe przystanki na żądanie na Dolnym Śląsku

Koleje Dolnośląskie (KD) chwalą się pomyślnym zakończeniem pilotażowego programu wprowadzenia przystanków „na żądanie”. Trwał on od grudnia 2019 roku kiedy to taki status zyskały Nowa Wieś Legnicka (kilka kilometrów na południe od Legnicy, na linii do Jaworzyny Śląskiej) oraz Krzyżowa (kilka kilometrów na płd od Świdnicy, na linii do Ząbkowic Śląskich).

Według KD w Krzyżowej od momentu wprowadzenia nowego systemu pociągi zatrzymywały się „na żądanie” jedynie w przypadku 31% przejazdów, natomiast w Nowej Wsi Legnickiej pasażerowie zatrzymywali pociągi tylko w 14%. Zaledwie w 4% przypadków pociąg zatrzymywał się niepotrzebnie, np. z powodu pojawienia się na stacji kogoś, kto w rzeczywistości nie miał ochoty na podróż.

Przewoźnik wytypował kilkanaście stacji, które od nowego rozkładu jazdy (grudzień 2020) mogą zyskać taki status. Ale – jak bardzo wiele inicjatyw w Polsce – musi to zostać zatwierdzone w stolycy, gdzie oczywiście wszystko wiedzą lepiej. Tak więc KD czekają na łaskawa zgodę zarządcy infrastruktury, czyli PKP PLK.

Przystanki „na żądanie” działają w tym trybie w ciągu dnia, przy dobrych warunkach atmosferycznych. W nocy i złej pogodzie pociągi zatrzymują się bezwarunkowo.

Tabliczka "przystanek na żadanie"

W praktyce na  co dzień pociągi zatrzymują się poprzez zgłoszenie przez pasażera konduktorowi chęci wysiadania, lub poprzez oczekiwanie przez podróżnego na pociąg w widocznym dla maszynisty miejscu na peronie.

Od grudnia część pojazdów będzie już wyposażona w system powiadamiania o chęci skorzystania z przystanku „na żądanie”. Natomiast we wszystkich pociągach będą komunikaty, informujące o zbliżaniu się do tego typu przystanku i konieczności poinformowania drużyny konduktorskiej o zamiarze wysiadania na nim.

Jakie korzyści, i komu, ma przynieść ten system? Przewoźnik zaoszczędzi trochę energii, unikając rozpędzania pojazdu po niepotrzebnym zatrzymaniu. Z punktu widzenia pasażera nie skróci to czasu podróży, bo rozkład musi uwzględnić możliwość postojów na przystankach „na żądanie”.

A na zakończenie korepetycje z historii. Koleje Dolnośląskie w swoich materiałach prasowych twierdzą, że wdrożyły to rozwiązanie jako pierwszy przewoźnik kolejowy w Polsce. To niezupełnie prawda. Przystanki na żądanie działały na Warszawskiej Kolei Dojazdowej jeszcze około roku 1950.

Rozkład jazdy WKD, lato 1948
Rozkład jazdy WKD, zaznaczono przystanki „na żądanie”

Uwaga: Warszawa Zachodnia w powyższym rozkładzie, to nie jest obecna Warszawa Zachodnia WKD. Kolejka jechała na tym odcinku inną trasą, około 350 metrów na płd-wsch od obecnej. Ówczesny przystanek Warszawa Zachodnia był na rogu ulic Szczęśliwickiej i Kopińskiej.

grafika: Koleje Dolnośląskie

rainbow

Parowozy bezogniowe

Już widzę oczami duszy reakcję na tytuł: Czegoś takiego nie ma! Przecież poeta napisał

Stoi na stacji lokomotywa […]
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha[…]
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.

Spokojnie, to nie pomyłka. Do poruszania parowozu potrzebna jest para, a skąd ona się bierze, to inna sprawa.

W wielu fabrykach były, i niekiedy dalej są, lokalne kotłownie, które produkują parę do ogrzewania, do procesów technologicznych, i – niegdyś – do napędu maszyn w tkalniach, warsztatach itp. No więc mamy źródło pary.

Parowóz dymi i iskrzy, co może sprawiać bardzo poważne problemy w niektórych sytuacjach. Iskrzący parowóz w gazowni czy rafinerii to groźba pożaru albo i wybuchu. Wjazdy do hal fabrycznych, by zabrać czy dostarczyć wagony, powodują zadymianie tych hal. W zakładach przemysłu spożywczego nie chcemy by surowce czy produkty pokrywały się sadzą….

Klasyczny parowóz, taki o którym pisał Tuwim, to urządzenie kłopotliwe w obsłudze. Trzeba ładować na niego węgiel, usuwać popiół i żużel z paleniska i dymnicy, utrzymywać ogień nawet na postoju. Do obsługi bocznic fabrycznych, czy do przemieszczania wagonów pomiędzy halami produkcyjnymi, czyli do poruszania się z niewielkim obciążeniem, z małą prędkością i tylko od czasu do czasu, przydałoby się coś prostszego i tańszego w eksploatacji.

Rozwiązanie? Bardzo proste. Zamiast opalanego węglem kotła zainstalować zbiornik o plus minus takim samym kształcie i rozmiarach, i z fabrycznej kotłowni wpuścić do niego parę (i gorącą wodę, służącą do podtrzymywania wysokiej temperatury pary).

Parowozy bezogniowe były produkowane również w Polsce, w fabryce lokomotyw w Chrzanowie (Fablok), w latach 1954-56. Parowóz ten, typ fabryczny 1U o układzie osi 0-2-0, miał moc 220 kW/300 KM i prędkość maksymalną 30 km/h, Zbiornik wody i pary pod ciśnieniem do 15 atm/1,5 MPa o pojemności 14 m3, izolowany watą szklaną i warstwa powietrza, pozwalał na 3 godziny nieprzerwanej pracy (choć pewnie nigdy nie było to wykorzystane w praktyce). Ciekawostką był bardzo mały rozstaw osi napędowych: 2500 mm, co jest mniej niż w większości samochodów osobowych. Pozwalało to na przejazd przez łuki o promieniu 60 metrów (trzykrotnie mniejszym niż dopuszczalne na kolejach publicznych). Wyprodukowano 35 takich parowozów, które przez wiele lat pracowały w różnych zakładach przemysłowych.

W Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego we Wrocławiu przerabiano stare poniemieckie parowozy typu Tp3, Tp4, TKp1, TKi3 na bezogniowe.

A oto przykład takiego parowozu, produkcji Borsig Lokomotiv-Werke GmbH w Berlinie, wyprodukowanego w 1917 roku. Warto zwrócić uwagę na czerwone kółko nad prawym zderzakiem: jest to część zaworu zamykającego króciec przez który do zbiornika wpuszczano parę i wodę. Króciec ten widać na lewo od kółka.

Parowóz  bezogniowy Borsig w skansenie w Tarnowskich Górach
Ze zbiorów Skansenu Maszyn Parowych przy Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach

Wraz ze zmniejszaniem się roli wewnątrzzakładowego transportu kolejowego parowozy powoli zostawały wycofywane z eksploatacji albo zastępowane lokomotywami spalinowymi lub akumulatorowymi. Ale jeszcze w kwietniu 2013 udało się sfilmować bezogniowy parowóz przetaczający wagony w mieście Herne w niemieckim Zagłębiu Ruhry

rainbow

Spotkanie pociągu z wiaduktem. Wiadukt wygrywa.

W niedzielę 6 września 2020 wagony pociągu towarowego zaczepiły dachami o wiadukt kolejowy w Memphis, Tennessee (USA). Szkody ocenia się na 2 miliony dolarów, na szczęście nie było ofiar w ludziach To niezwykłe zdarzenia zostało zarejestrowane przez kamerę:

Warto zauważyć na samym początku nagrania, że jeden z wagonów miał już uszkodzony dach jeszcze przed wjechaniem pod ten wiadukt. Nie jest jasne kiedy i gdzie to się stało.

Następna zagadka: pociągi nie robią się wyższe w czasie jazdy, a mosty czy wiadukty nie robią się niższe. Dlaczego więc ten nieszczęsny pociąg został skierowany na trasę gdzie prześwit pod wiaduktami jest mniejszy od wysokości wagonów?

A co do dwumilionowej (w dolarach) szkody: koszt naprawy dachów wagonów, które są zrobione z taniej blachy falistej to stosunkowo niewielka suma. Chodzi przede wszystkim o ładunek – przewożone były fabrycznie nowe samochody, które zostały uszkodzone przez spadające na nie fragmenty wagonów. Sam wiadukt doznał tylko kosmetycznych „obrażeń”.

Warto tu zwrócić uwagę, że w Stanach Zjednoczonych samochody przewożone są koleją w dwupoziomowych krytych wagonach.

foto: NewsXMonger

rainbow
%d blogerów lubi to: