Kolej na kolej

Strona główna » dworzec » Misiek – pies z Wołomina który jeździł koleją

Misiek – pies z Wołomina który jeździł koleją

Archiwum

W Dniu Praw Zwierząt, czyli 22 maja, w podwarszawskim Wołominie odsłonięto pomnik psa, sporej wielkości typowego „kundla burego” z oklapłym uchem.

Łeb Miśka z jego pomnika

Co wiadomo o tym psie i czym się dla miasta zasłużył? Na imię miał Misiek albo Szeryf, ale nie wiadomo czy tak go nazwał jego oryginalny właściciel, z zawodu kolejarz. Gdy kolejarz zmarł, pies nie pozwolił, aby przygarnął go ktoś inny. Wciąż przychodził na stację i jeździł pociągami, m.in. do Tłuszcza czy Warszawy. Podobno gdy pociąg był zatłoczony, Misiek spokojnie czekał na następny. Zawsze jednak wracał do miasta, które było jego domem.

Oddajmy głos Elżbiecie Radwan, burmistrzyni Wołomina, która napisała w 2018 roku:

Duży, szary pies wędrował ulicami Wołomina w poszukiwaniu jedzenia i schronienia, wykazując się nadnaturalną znajomością topografii, rozkładu jazdy pociągów i terminów otwarcia okolicznych targowisk. Wiedział dokładnie, kiedy i gdzie można zdobyć jedzenie, ogrzać się podczas wieczornej mszy czy odpocząć w cieniu ulubionego budynku. Widok Szeryfa w pociągu, na targu czy kościele nie dziwił więc nikogo. Pies – sąsiad budził powszechną sympatię i wywoływał uśmiech na twarzy. Był niezwykle spokojny, poczciwy i przyjazny. Kiedy go zabrakło, wołomińskie ulice jakby posmutniały.

Oto zdjęcie Miśka/Szeryfa:

Fotografia Miśka
Foto: Elżbieta Radwan

Pomysł na uhonorowanie sympatycznego czworonoga pojawiał się kilkukrotnie na przestrzeni lat. Zorganizowano zbiórkę, na której zbierano pieniądze na postawienie pomnika Miśkowi. W połączeniu ze środkami z budżetu obywatelskiego gminy Wołomin udało się zebrać odpowiednią kwotę.

Rzeźba Miśka stanęła w miejscu nieprzypadkowym: na skrzyżowaniu ulic Legionów i Wileńskiej w nowym „parku kieszonkowym” (terminologia urzędu gminy, tak naprawdę jest to średniej wielkości skwer) który jest bardzo blisko stacji PKP Wołomin.

Pomnik Miśka

Bardzo miło jest obejrzeć pomnik psa, zwłaszcza takiego z charakterem i kolejarską pasją. Wielka szkoda, że nie ma w pobliżu żadnej informacji o Miśku i jego związkach z miastem.


10 Komentarzy

  1. kryzab pisze:

    O wiele bardziej, niestety, przemawiają do mnie pomniki takie jak ten niż inne, „ludzkie” – zwłaszcza stawiane w ostatni czasie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. picpholio pisze:

    A beautiful tribute to Misiek, more than deserved! The stories of dogs that continue their habits long after the death of their owners (often until their death) are countless. This once again shows the deep connection between humans and dogs. After all, dogs are pack animals and hence the strong bonds with their leaders (read: owners)

    Polubione przez 1 osoba

  3. Lucia pisze:

    Piękny gest.

    Polubienie

  4. marchewa79 pisze:

    Krakowski pomnik także robi wrażenie. Choć najbardziej lubię toruńskiego Filutka może dlatego że najbardziej kojarzy mi się z wierszem Szymborskiej o kocie, nieobecności i braku…

    Polubione przez 1 osoba

  5. Priti pisze:

    Beautiful story of Misiek and the statue is excellent loved to read it! Dogs are always faithfull. Well shared thanks .👍😊

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

Podaj swój adres emailowy by obserwować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych postach

Dołącz do 109 obserwujących.
%d blogerów lubi to: